sobota, 18 marca 2017

Złośliwy Wołowiec

Dopiero początkiem marca udało mi się po raz pierwszy dotrzeć w Tatry podczas obecnego sezonu zimowego. Plan od początku był oczywisty - zimowe porachunki z położonym w Tatrach Zachodnich Wołowcem (2063 m n.p.m.), który nie wpuścił mnie na swój szczyt już dwukrotnie. Za pierwszym razem dotarłem najdalej - na Rakoń (1879 m n.p.m.), za drugim wycofałem się będąc na Długim Upłazie pomiędzy Rakoniem a Grzesiem (1653 m n.p.m.).
Teraz miało być inaczej, bo jechałem z przekonaniem, że "do trzech razy sztuka". Wraz ze mną wybrali się  Wiola z Andrzejem.

Z piątku na sobotę mieliśmy zaklepany nocleg w schronisku na Polanie Chochołowskiej (1146 m n.p.m.), bo chcieliśmy z niego wystartować bezpośrednio w góry, mając już przejście Doliny Chochołowskiej za sobą. 

Na parkingu w Siwej Polanie jesteśmy dopiero po 18.30, bo niestety, przed wyjazdem trzeba było iść jeszcze do pracy. W związku z tym, Dolinę Chochołowską przemierzamy przy światełkach naszych czołówek. Jak zwykle w towarzystwie Wioli i Andrzeja jest bardzo wesoło i dzięki temu ponad dwugodzinny spacer z nimi jest czystą przyjemnością. 
Do schroniska docieramy przed godziną 21.00. Udajemy się do czteroosobowego pokoju i nawiązujemy znajomość z zamieszkującą już tam Agnieszką, która także przyjechała wyrównać swoje porachunki z Wołowcem. Jak się później okazuje, Agnieszka jest autorką bloga "SIĘGAJĄC NIEBA", w którym również znajdziecie treści związane z górami. Było więc o czym pogadać :)

W sobotę startujemy ze schroniska na szlak w czteroosobowym składzie. Poranek jest pochmurny, a do tego mocno wieje, co już nas nieco niepokoi. Rozpoczynamy mozolne podejście żółtym szlakiem w kierunku Grzesia.


Widok na Polanę Chochołowską i Kominiarski Wierch sprzed schroniska

Jak zawsze, najbardziej popalić daje odcinek biegnący Bobrowieckim Żlebem, który kończy się w pobliżu Bobrowieckiej Przełeczy. Tu też zaczyna się łagodniejszy fragment szlaku, który prowadzi nas dość łagodnie trawersem po zboczach Grzesia. Na tym odcinku mamy odczucie, że wiatr nieco zwolnił tempo, ale po opuszczeniu granicy lasu, ten zdecydowanie przybiera na sile.
A więc faktem staje się to, że i tym razem o Wołowcu możemy jedynie pomarzyć. Podejmujemy decyzję, że naszą wędrówkę zakończymy na Grzesiu.
Im jesteśmy wyżej, tym mamy większe problemy z utrzymaniem równowagi przy bardzo silnych podmuchach wiatru. Próbujemy jeszcze podejść na "siodełko" tuż pod szczytem Grzesia, ale siła z jaką uderza w nas wietrzysko jest tak wielka, że nie jesteśmy w stanie się tam wygramolić.
Odpuszczamy, poddajemy się, robimy wycof.

Z widokiem na Bobrowiec

Kominiarski Wierch, Grzbiet Ornaku, Trzydniowiański Wierch oraz Polana Chochołowska w dolinie

Grzbiet Ornaku i Trzydniowiański Wierch


Kominiarski Wierch

Trzydniowiański Wierch i Jarząbczy Upłaz

Schodzimy więc do schroniska. Popołudniowa Polana Chochołowska wita nas pięknym błękitem, na którego tle cudownie prezentują się Mnichy Chochołowskie oraz Kominiarski Wierch.
W schronisku spędzamy jeszcze sporo czasu na wspólnych pogawędkach przy kufelku piwa :) Następnie rozstajemy się z Agnieszką i rozpoczynamy przemarsz Doliną Chochołowską w kierunku Siwej Polany, gdzie nasza zimowa przygoda w Tatrach dobiegnie końca.


Widok z Polany Chochołowskiej na Kominiarski Wierch

Polana Chochołowska i Mnichy Chochołowskie

Mnichy Chochołowskie

Kominiarski Wierch



... i jeszcze na pożegnanie Wołowiec w chmurach, Rakoń i Długi Upłaz


Mimo tego, że znowu nie udało się wejść na szczyt Wołowca, ba, nawet na Grześka, wędrówka i tak dostarczyła nam sporo radości. Tym razem też, nie sprawdziło się powiedzenie, że "do trzech razy sztuka" , w związku z czym, trzeba poczekać na nastepną zimę, aby móc podjąć kolejną próbę zdobycia jego szczytu zimową porą.

                                                                   K O N I E C
Data: 03-04.03.2017




   


czwartek, 2 marca 2017

Beskid Mały po godzinach. Szybka wędrówka pod Chatkę "Rogacz".

Tym razem postanowiłem się wybrać w góry tuż po zakończeniu pracy :)
W moim przypadku koniec dniówki to przeważnie godzina piętnasta, a że pracuję w Bielsku-Białej, to już w kilkanaście minut mogę się dostać na szlaki w Beskidzie Śląskim lub Beskidzie Małym.

Dzień jeszcze krótki, więc wybrałem sobie dreptanko na niewielką polanę na zboczach góry Rogacz w Beskidzie Małym, gdzie znajduje się Chatka Studencka "Rogacz".

Wędrówkę rozpocząłem z bielskiego Stalownika, skąd za czerwonymi, a następnie czarnymi znakami dotarłem w ok. 45 min. pod zamkniętą w tym okresie "Chatkę na Rogaczu". Spod chatki mogłem w ciszy i spokoju podziwiać zacne widoki na Beskid Śląski z najwyższym szczytem pasma - Skrzycznem (1257 m n.p.m.).
Po około trzech kwadransach, które spędziłem pod chatką, postanowiłem zejść do Stalownika tą samą drogą.

Ta krótka wędrówka była dla mnie świetną formą relaksu po godzinach pracy i dlatego kolejne tego typu akcje wydają się być nieuniknione :)


Chatka Studencka "Rogacz"

niedziela, 26 lutego 2017

Schroniska i chatki w Beskidze Małym


SCHRONISKO PTTK NA MAGURCE WILKOWICKIEJ



Schronisko na Magurce wybudowane zostało przez bielską sekcję niemieckiej organizacji Beskidenverein w 1903 roku. Po dwóch latach od otwarcia schronisko spłonęło. W 1907 roku nastąpiło ponowne otwarcie odbudowanego schroniska, które pięć lat później w 1912 roku ponownie strawił pożar.
Kolejne otwarcie miało miejsce w 1913 roku, kiedy do użytku oddany został już murowany obiekt, który stoi do dziś.

INFO:
- ilość miejsc noclegowych: 45
- pokoje: 2,3,4,6 osobowe
- czynny: cały rok
- pełne wyżywienie
- bufet

Kontakt: 
- telefon:           033 817-04-21
- e-mail:            info@magurka.beskidy.pl

www:              http://www.magurka.beskidy.pl/2,1,schronisko.html
facebook:       https://www.facebook.com/schronisko.magurka/


                                                                     

SCHRONISKO PTTK LESKOWIEC



Schronisko położone jest w Beskidzie Andrychowskim pod szczytem Gronia Jana Pawła II. Nieprecyzyjnie jest określane schroniskiem na Leskowcu, gdyż szczyt góry znajduje się w innym miejscu.
Obiekt został otworzony w 1932 roku. W związku ze sporym zainteresowaniem turystów, w schronisku powiększono kuchnię i dobudowano jadalnię. Schronisko w dalszym ciągu cieszy się dużą popularnością w tej części Beskidów. Kilka lat temu przeszło generalny remont.

INFO:
- ilość miejsc noclegowych: 32
- czynny: cały rok
- pełne wyżywienie
- bufet

Kontakt: 
- telefon: 033 872 16 94  kom. 606 743 880

www: http://leskowiec.pttk.pl/index.html

                 
                                                                   
CHATKA POD POTRÓJNĄ



Chatka pod Potrójną ulokowana jest na południowych stokach Beskidu między Potrójną a Łamaną Skałą. Schronisko mieści się w góralskiej, drewnianej chałupie z 1911 roku.

INFO:
- ilość miejsc noclegowych: 30 (w schronisku) + 15 (w dodatkowym budynku)
- brak bufetu
- chatka w pełni wyposażona turystycznie
- ogólnodostępna kuchnia
- obiekt czynny cały rok

Kontakt:
- telefon:         602 433 412 (Janusz)
- e-mail:          potrójna@pi.pl        
                        jpodczasz@potrójna.com.pl

www:            http://www.potrojna.com.pl/
facebook:      https://www.facebook.com/Chatka.pod.Potrojna/



CHATKA NA POTRÓJNEJ 


Chatka na Potrójnej (Chatka u Rafała) jest prywatnym schroniskiem turystycznym, położonym poniżej szczytu Potrójnej. Właścicielem obiektu jest Rafał Mikołajek.

INFO:
- ilość miejsc noclegowych: 20 
- brak bufetu (możliwość kupna herbaty i kawy)
- ogólnodostępna kuchnia i jadalnia
- obiekt czynny cały rok
-  Wi-Fi


KONTAKT:
- telefon: 889 697 250 - zalecany sms

www: http://chatka-potrojna.manifo.com/


CHATKA STUDENCKA "ROGACZ"


Chatka studencka "Rogacz" położona jest u stóp Magurki Wilkowickiej. Powstała ono w latach 60-tych XX w. Oficjalne otwarcie nastąpiło 3 listopada 1968 roku.

INFO:
- brak bufetu
- w pełni wyposażona kuchnia
- obiekt czynny w weekendy (od 18.00 w piątek do 14.00 w niedzielę), podczas ferii i wakacji, po wcześniejszej rezerwacji także w tygodniu


KONTAKT:
- telefon: 693 070 531
- e-mail: nowik.wojtek@gmail.com

www:       http://www.schronisko-rogacz.pl/index.html
facebook: https://www.facebook.com/ChatkaNaRogaczu/?fref=ts


CHATKA GIBASÓWKA


Chatka Gibasówka położona jest w przysiółku Gibasy na wysokości 810 m n.p.m. Chatka działa w starym, drewnianym domu, który pełni funkcje mieszkalno-gospodarcze. Warunki mieszkalne w chatce są takie, jak na przysiółkach beskidzkich przez ostatni wiek.

INFO:
- ilość miejsc noclegowych: 20
- ogólnodostępna kuchnia
- brak bieżącej wody (woda ze studni)
- ubikacja na zewnątrz
- obiekt czynny cały rok

KONTAKT:
- telefon: 692 284 011 (Staszek) - zalecany sms

www: http://gibasy.prv.pl/#


CHATKA KTG "LIMBA" NA TRZONCE 


Chatka Klubu Turystyki Górskiej "Limba" położona jest w przysiółku Trzonka  - na stoku mało wybitnego szczyciku Trzonka (729 m n.p.m.) w pobliżu Przełęczy Bukowskiej, w Paśmie Bukowskiego Gronia (782 m n.p.m.) rozciągającego się pomiędzy Porąbką a Targanicami.
Budynek jest byłą gajówką, która została zamieniona w chatkę przyjmującą turystów. Od ponad trzydziestu lat chatką opiekuje się Oddział Zakładowy PTTK Andrychów. 

INFO:
- ilość miejsc noclegowych: ok. 25 
- ogólnodostępna kuchnia
- brak bieżącej wody (woda ze studni)
- ubikacja na zewnątrz
- obiekt czynny sezonowo (w weekendy od maja do września)

KONTAKT:
- telefon: (033) 875 64 51
- e-mail: poczta@andrychów.pttk.pl



SCHRONISKO NA HROBACZEJ ŁĄCE


Schronisko położone jest poniżej wierzchołka Hrobaczej (Chrobaczej) Łąki, pomiędzy szczytami Groniczki a Bujakowskim Groniem.

INFO:
- ilość miejsc noclegowych: 38
- bufet, jadalnia 
- obiekt czynny cały rok
- Wi-Fi

KONTAKT:
- e-mail: hrobacza828@gmail.com

facebook: https://www.facebook.com/hrobacza/

UWAGA: w dniu 7 stycznia 2017 roku w schronisku wybuchł pożar, który wyłączył obiekt z ruchu turystycznego. Odbudowa planowana jest na wiosnę 2017 roku.



czwartek, 16 lutego 2017

Z Porąbki na Bukowski Groń i Trzonkę

Podczas planowania wędrówek w Beskidzie Małym, jakoś zawsze pomijaliśmy tę część jego pasma, w którym znajduje się m.in. Bukowski Groń (782 m n.p.m.) i Trzonka (729 m n.p.m.).
Jednak tym razem, mój palec na mapie zdecydowanie wskazał te miejsca i dzięki temu mogliśmy poznać kolejne, dotąd nieznane nam rejony Beskidu Małego.

Wędrówkę rozpoczynamy z niewielkiej zatoczki w pobliżu ulicy Gajowej w Porąbce. Ulica ta jest boczną odnogą drogi łączącej Porąbkę z m.in. Wielką Puszczą. Prowadzi nią zielony szlak, który ma nas doprowadzić do Chatki KTG "Limba" na Trzonce.
Pierwszy szlakowskaz

sobota, 11 lutego 2017

Leskowiec i Groń Jana Pawła II z Rzyk Jagódek

Kiedy w naszym rejonie powietrze było mega zanieczyszczone, trzeba było się ratować ucieczką gdzieś w góry. Padło na pobliski Beskid Mały i dwa bardzo popularne szczyty w jego paśmie - Leskowiec (922 m n.p.m.) i Groń Jana Pawła II (890 m n.p.m.).

Wędrówkę rozpoczynamy z Rzyk Jagódek, gdzie swój początek ma interesujący nas czarny szlak.
Początek szlaku Rzyki - Jagódki

Asfaltowo

czwartek, 2 lutego 2017

Skrzyczne z Lipowej

Na Skrzycznem (1257 m n.p.m.) - najwyższym szczycie Beskidu Śląskiego, byłem jak do tej pory dwukrotnie. Podczas tych wędrówek nie było mi jednak dane zobaczyć widoków, które oglądałem wielokrotnie w internetach i albumach z górskimi panoramami.
Tym razem miało być inaczej ... i było !!! W stu procentach sprawdziło się powiedzenie, że "do trzech razy sztuka" :)
Widok z podejścia na Skrzyczne

sobota, 7 stycznia 2017

Czupel i Magurka Wilkowicka z Przegibka

Czupel - szczyt
Wejściem na Czupel (933 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Beskidu Małego, postanowiliśmy zakończyć nasze górskie działania w 2016 roku.
I mimo że na jego szczycie byliśmy już wiele razy, to jest to jedna z takich gór, która przyciąga nas do siebie niczym magnes.

niedziela, 1 stycznia 2017

Kiczera od strony Kocierza

Kiedy godzina dość późna, a w góry ciągnie jak diabli, nie pozostaje nam nic innego jak wymyślić jakąś akcję w pobliskim Beskidzie Małym.
Szybki wybór szczytu na mapie i już po chwili ładujemy się z Renatą do auta :)

Nasze działania skoncentrowane będą tym razem na szczycie Kiczery (827 m n.p.m.), która przy dobrej pogodzie potrafi zaskoczyć cudownymi widokami.
Widok na Beskid Mały z Przełęczy Isepnickiej
NASZA TRASA:
szlak turystyczny czerwony Hotel Kocierz (756 m n.p.m.)  - Kocierz (879 m n.p.m.) - Przełęcz Przysłop (795 m n.p.m.) - Przełęcz Isepnicka (698 m n.p.m.) - Kiczera (827 m n.p.m.) - Przeł. Isepnicka - Wielka Cisowa Grapa (853 m n.p.m.) - Przeł. Przysłop - Kocierz - Hotel Kocierz 


Wędrówkę rozpoczynamy z parkingu przy Hotelu Kocierz (756 m n.p.m.), znajdującego się powyżej Przełęczy Kocierskiej. Tam z tabliczek odczytujemy orientacyjny czas dojścia na Kiczerę, który wynosi 2h i 10 min. 
Zestaw kierunków
Wchodzimy za czerwonymi znakami w las i idziemy łagodną ścieżką, która doprowadza nas w 20 min. na Przełęcz Szeroką, a następnie wprowadza w kolejne 20 min. na zalesiony szczyt Kocierza (879 m n.p.m.), będący najwyższym szczytem na trasie. 

Spotkanie na szlaku :)

Przełęcz Szeroka

Kocierz


Z Kocierza czeka nas teraz łagodne przejście na Upłaz (872 m n.p.m.), a następnie zejście na Przełęcz Przysłop Cisowy (795 m n.p.m.). Po drodze wyłapujemy pierwsze delikatne widoczki znajdujących się w pobliżu górek.
Na przełęczy kilka tabliczek, z których nas interesują tylko dwie - jedna z kierunkiem na Kiczerę, a druga z kierunkiem wejścia na szczyt pominiętej przez szlak Wielkiej Cisowej Grapy (853 m n.p.m.).
Podejmujemy decyzję, że najpierw idziemy dalej za czerwonymi znakami, a w drodze powrotnej może zaatakujemy jej wierzchołek.




Widok na góry Beskidu Małego

Przełęcz Przysłop Cisowy
Trawersując zbocza Wielkiej Cisowej Grapy po ok. 10 min. docieramy do ruin kamiennego szałasu, który jak wyczytujemy z tabliczki jest osobliwością etnograficzną Beskidu Małego na skalę całych Karpat !!!
Ruiny kamiennego szałasu na zboczu Wielkiej Cisowej Grapy
Zostawiamy ruiny i mądrzejsi o ciekawostkę etnograficzną podążamy dalej za szlakiem, który wyprowadza nas dość szybko na łagodną ścieżkę z późniejszym widokiem na Żar i Kiczerę.
Wkrótce dochodzimy na kolejną przełęcz - Przełęcz Isepnicką (698 m n.p.m.), z której pozostaje nam według szlakowskazu jakieś 25 minut ostatecznego podejścia na szczyt.
Wielka Cisową Grapę



Widok na Kiczerę

Widok na Żar

Przełęcz Isepnicka

Widok z Przełęczy Isepnickiej na Beskid Mały



Nam udaje się wykiwać tabliczkę o 10 min. , bo już po 15 minutach jesteśmy na szczycie Kiczery :)
Szkoda, że pogoda nie pozwala nam w pełni wykorzystać możliwości widokowych z polan otaczających jej zalesiony szczyt.
Najlepiej prezentują się pobliskie góry Beskidu Małego, które znajdują się po północnej stronie.
Fajnie wygląda również zbiornik wodny na górze Żar, który z tej perspektywy przypomina jakiś statek kosmiczny, bądź też inny pojazd z filmów sci-fi. Spoglądając w stronę Beskidu Żywieckiego, możemy jedynie nacieszyć oko podświetloną przez słońce taflą Jeziora Żywieckiego.
Po północnej stronie szczytu znajduje się miejsce biwakowe z wiatą i grillem, które oczywiście wykorzystujemy na przerwę.
Beskid Mały z Kiczery

Zbiornik wodny na Żarze

Beskid Mały z Kiczery





Podświetlona tafla Jeziora Żywieckiego

Wiata i miejsce ogniskowe na Kiczerze ...

... z widokiem na Beskid Mały 



leżing na Kiczerze ;)

GPS w rękach, czyli nowe plany rodzą się ;)

Krótka przerwa za nami, a więc czas na powrót. W drodze powrotnej czeka nas pokonywanie tych samych przełęczy i szczytów. Ale żeby nie było nudno, to zdecydowaliśmy się wejść jeszcze na szczyt Wielkiej Cisowej Grapy. Dokonaliśmy tego jednak od drugiej strony. Nie dochodzimy ponownie do ruin szałasu, tylko w  ich pobliżu odbijamy w prawo na widoczną ścieżkę, która ostro prowadzi w jednej linii ku górze.
Pokonanie tej "diretty" nie zajmuje nam zbyt wiele czasu, ale daje trochę popalić.
Szczyt jest całkowicie zalesiony i pozostaje jedynie satysfakcja ze zdobycia kolejnej góry Beskidu Małego.
Podejście na Wielką Cisową Grapę

... a na niej tyle widać
Z wierzchołka schodzimy na drugą stronę, ku Przełęczy Przysłop, gdzie przywitamy się ponownie z czerwonym szlakiem, którym będziemy zmierzać już bezpośrednio na parking pod Hotelem Kocierz - miejsca rozpoczęcia i zakończenia tej wędrówki.
fragment łagodnej ścieżki

Parking przy Hotelu Kocierz


KONIEC

29-12-2016