czwartek, 28 marca 2013

Maciejowa - Stare Wierchy - Turbacz

Na zakończenie letniego urlopu  w 2012 roku wybraliśmy dwudniowy wypad w Gorce, a konkretnie przejście czerwonym szlakiem z Rabki na Turbacz (1310 m n.p.m.), nocleg w schronisku pod Turbaczem i powrót do Rabki, szlakiem niebieskim. 

Hala Długa 
1 dzień
Do Rabki docieramy w naszym rodzinnym gronie i koleżanką Sylwią grubo po godzinie 9.30. Szybko wyszukujemy czerwonych znaków i po dokonaniu jeszcze małych zakupów o godzinie 10.00 rozpoczynamy naszą wędrówkę na Turbacz.
Tego dnia mamy wspaniałą, słoneczną pogodę, co zdecydowanie ma wpływ na nasze świetne samopoczucie, a także pozwala podziwiać w oddali między innymi Beskid Makowski. Do momentu opuszczenia zamieszkanych terenów idziemy pod górkę asfaltową drogą, która po nie długim czasie przechodzi już w polną, łagodną ścieżkę. Zanim dotrzemy do pierwszego leśnego podejścia, zostajemy " zaatakowani " przez stadko powracających z wypasu kóz. Prowadzący je pasterz powiedział nam, że one strasznie lubią słodycze, o czym przekonujemy się bardzo szybko, gdyż głowy kóz potrafiły się znaleźć szybciej w otwartym plecaku niż ręce właściciela.
Po tym ciekawym spotkaniu ruszamy dalej w drogę i szybko wchodzimy w las gdzie podejście jest tylko momentami troszkę wymagające. Pierwszym szczytem, przez który przechodzimy jest Maciejowa (815 m n.p.m.), a pierwszym schroniskiem do którego docieramy  po około 1,5 h, jest kawałek dalej położona  Bacówka PTTK na Maciejowej, w której to robimy sobie pierwszą dłuższą przerwę poświęconą na drugie śniadanie.
Następnym etapem naszej wędrówki jest schronisko na Starych Wierchach (988 m n.p.m.). Szlak w kierunku schroniska biegnie cały czas grzbietem i jest szeroki oraz łagodny. Po nieco 1h  dochodzimy na Stare Wierchy i w związku z tym, że na Turbacz według znaków mamy już tylko ok. 2,15 h, postanawiamy zrobić sobie prawie godzinną przerwę podczas, której delektujemy się zimnym piwkiem.
Ze schroniska podziwiać możemy panoramę Beskidu Wyspowego, Babią Górę oraz niektóre szczyty Gorców.
Po miło spędzonym czasie w schronisku na Starych Wierchach przed nami pozostał już ostatni etap wędrówki do celu, którym jest najpierw szczyt Turbacza, a następnie schronisko pod Turbaczem, w którym mamy już wcześniej zarezerwowany nocleg. Szlak grzbietowy, który wiedzie między innymi przez szczyt Obidowiec ( 1106 m n.p.m.) jest w większości w miarę łagodny i znajduje się głównie w lesie,ale czasem wynurza się z niego i przechodzi przez polany. Po drodze mijamy pomnik w miejscu katastrofy samolotu ratowniczego, który 25 maja 1973 roku transportując chorą dziewczynkę z Gdańska na lotnisko w Nowym Targu, z którego miała zostać zabrana do szpitala w Rabce Zdroju, rozbił się na grzbiecie Obidowca. W katastrofie tej zginęła matka dziecka,  pilot doznał obrażeń kręgosłupa, a sama dziewczynka przeżyła nie odnosząc większych obrażeń.
Kiedy mamy coraz  bliżej na Turbacz, szlak zaczyna piąć się coraz bardziej stromo pod górę. Zmienia się także okolica gdyż las przechodzi już w powalone, a także sterczące ku górze pojedyncze kikuty drzew. Ten  odcinek staje się dosyć wymagający, a do tego musimy zachować czujność jeśli chodzi o oznakowanie, bo na tym terenie jest problem z dobrym rozmieszczeniem znaków. My jednak dajemy sobie radę z tym problemem  i o godzinie 16.15 stajemy na najwyższym szczycie Gorców, który należy do Korony Gór Polskich - Turbaczu (1310 m n.p.m.). Na szczycie znajduje się kilkumetrowy kamienny obelisk oraz krzyż.
Po chwili spędzonej na wierzchołku schodzimy w kierunku schroniska na Turbaczu (1283 m n.p.m.), w którym meldujemy się  o 16.30. Po załatwieniu spraw meldunkowych oraz zjedzeniu obiadokolacji wyruszamy jeszcze na krótki, wieczorny spacer na Halę Długą. Niestety tego dnia, a także następnego nie było nam dane podziwiać panoramy Tatr, ani z Turbacza, ani też z żadnego innego miejsca.

2 dzień
Po nocy spędzonej w schronisku przychodzi czas na powrót do Rabki. Na zejście wybieramy niebieski szlak, który poprzez miejscowości Koninki, Porębę Wielką i Olszówkę, ma nas zaprowadzić właśnie do Rabki. Startujemy o godzinie 9.30. Pogoda przez pierwsze godziny tego dnia jest niestety brzydka, gdyż co chwilę siąpi deszcz, a do tego jest zimno.
Po około 10 minutach od schroniska docieramy na Halę Turbacz, na której znajduje się Szałasowy Ołtarz. W miejscu tym, 17 września 1953 roku, wędrujący górami z grupą studentów  ks. Karol Wojtyła odprawił po raz pierwszy stojąc twarzą do wiernych Mszę świętą. Obecny Szałasowy Ołtarz został postawiony w 2003 roku, w pamiątkową 50-tą rocznicę tamtego wydarzenia.
Szałasowy Ołtarz
Następnym miejscem, do którego docieramy jest Czoło Turbacza (1259 m n.p.m.). Szczyt ten jest piątym co do wysokości szczytem w Gorcach. Stoki Czoła Turbacza są zalesione, ale na jego grzbiecie znajdują się dwie duże polany. Mamy stąd rozległe widoki, między innymi na Halę Długą.
Kolejnym, ładnym miejscem na naszej trasie jest "Średnie" - polana z atrakcyjnymi widokami na wnętrze Gorców i Beskid Wyspowy. Z polany tej poprzez grzbiet Suchego Gronia docieramy stromym i męczącym nogi zejściem do polany "Oberówka" znajdującej się już w Koninkach. Na polanie tej znajduje się pole namiotowe.
Po wyjściu z terenów leśnych dochodzimy do tak bardzo nielubianego przez nas asfaltu, którym idziemy ok. 4 km do Poręby Wielkiej. Dopiero stamtąd wkraczamy ponownie w teren i łagodnym, dalej niebieskim szlakiem poprzez pola idziemy w kierunku Olszówki, gdzie postanawiamy zakończyć pieszą wędrówkę łapiąc busa jadącego do Rabki. W Rabce jesteśmy o godzinie 15.00, odwiedzamy jeszcze park zdrojowy po czym udajemy się na parking gdzie dzień wcześniej zostawiliśmy auto.

Wędrówka po pięknych Gorcach sprawiła nam wiele przyjemności. Pozwoliła oglądać wspaniałe gorczańskie krajobrazy oraz zobaczyć i poznać kilka ciekawych miejsc.
Zdobyliśmy przy tej okazji kolejny szczyt górski należący do KGP.
W ciągu tych dwóch dni przeszliśmy około 30 km i po raz kolejny jesteśmy dumni z naszej Nikoli, że dała radę.

Szlaki, którymi szliśmy:
szlak turystyczny czerwony Rabka Zdrój - Maciejowa (815 m n.p.m.) - Stare Wierchy (980 m n.p.m.) - Turbacz (1310 m n.p.m)
szlak turystyczny niebieski Turbacz - Koninki - Poręba Wielka - Olszówka

Data wędrówki : 16-17 sierpień 2012.

                                                           Pozostałe zdjęcia z wędrówki

Szlak po opuszczeniu Rabki
Atak  :)

Jedno z nielicznych mocniejszych podejść na Maciejową
Bacówka na Maciejowej w oddali
Bacówka na Maciejowej 
Szlak na Stare Wierchy
Schronisko na Starych Wierchach
Drogowskazy na Obidowcu
Szlak przy końcowym podejściu na szczyt Turbacza
Na Turbaczu
Schronisko na Turbaczu
Zasłużony odpoczynek
Hala Długa

Widok na Halę Długą z Czoła Turbacza
Polana Średnie

Znaki w Koninkach
4 km asfaltem do Poręby Wielkiej 
Z Poręby Wielkiej do Olszówki
Po drodze z Poręby Wielkiej do Olszówki
Końcowy przystanek naszej pieszej wędrówki
Pomnik Św. Mikołaja przy dworcu PKP w Rabce
Pomnik w parku zdrojowym w Rabce




 







4 komentarze:

  1. świetny blog, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, te Gorce... :) Ostatnio przemierzaliśmy fragment trasy, o której piszesz, a mianowicie od Rabki do Obidowca na szlaku na Turbacz. Ale widzę, że musze się w Gorce wybrać koniecznie jeszcze w lecie, chociażby dla tego widoku Hali Długiej jak u Ciebie na zdjęciu :)

    No i gratulacje dla Nikoli - wprawia się, bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. witaj. jak sadzisz jest szansa przejsc ten szlak w jeden dzien i to w lutym (krotkie dni) tylko chcialbym zaczac w Rabce i zejsc do Nowego Targu. Wyjsc bardzo wczesnie na czolówce nawet. co sadzisz ?
    pozdraiam Darek z Krakowa

    OdpowiedzUsuń