niedziela, 7 kwietnia 2013

Na Skrzyczne i Malinowską Skałę

Planem tej wędrówki było zdobycie Skrzycznego (1257 m n.p.m.), najwyższej góry Beskidu Śląskiego, która zaliczana jest do Korony Gór Polskich.
Skrzyczne należy do pasma Baraniej Góry , a cały masyw Skrzycznego oddziela dolinę górnej części Żylicy od Kotliny Żywieckiej.

Skrzyczne
Oprócz samego wejścia na Skrzyczne, chcieliśmy dotrzeć także na Przełęcz Salmopolską (Biały Krzyż) poprzez Małe Skrzyczne i Malinowską Skałę. W związku z tym, że jesteśmy zmotoryzowani, a początek i koniec wędrówki będzie miał miejsce w dwóch sporo oddalonych od siebie punktach, musieliśmy nieco pokombinować. Postanowiliśmy więc, że dotrzemy samochodem na Przełęcz Salmopolską, a stamtąd PKS-em wrócimy do Szczyrku, z którego rozpoczniemy kolejną naszą górską przygodę.

Na parking w Przełęczy Salmopolskiej docieramy przed godziną 10.00 w składzie: nasza trójka oraz koleżanki Sylwia i Kasia. Po parunastu minutach pakujemy się do autobusu i o godzinie 10.30 jesteśmy już w centrum  Szczyrku. Pogoda w tym dniu nie napawała nas za bardzo optymizmem, gdyż od rana niebo było całe zaniesione chmurami i wiedzieliśmy, że ciężko może być uniknąć tego dnia opadów deszczu.
Wejście na Skrzyczne zaplanowaliśmy zielonym szlakiem. Po odszukaniu zielonych znaków szybko odbijamy z głównej drogi w bok i przez spory odcinek biegnący betonowymi płytami, dolinką potoku Zapalenica, docieramy do miejsca gdzie zielony szlak odbija ostro w lewo i przechodzi w typowo górską ścieżkę, co oczywiście bardzo nas cieszy. Początkowo szlak będący jeszcze w miarę szeroki, dostarcza nam sporo niespodzianek w postaci powalonych drzew, a następnie zamienia się w wąską ścieżkę biegnącą stromym zboczem. W taki oto sposób szybko docieramy na Becyrek (862 m n.p.m.) gdzie nasz zielony szlak łączy się z czerwonym szlakiem, który prowadzi z Buczkowic na Skrzyczne. Na Becyrku postanawiamy  zrobić sobie przerwę śniadaniową, podczas której pogoda nagle się zmienia, robi się strasznie zimno, a do tego zaczyna padać deszcz. Jednak nie zniechęca nas to do dalszej wędrówki i już po chwili idziemy ponurym lasem, którego korony drzew chronią nas nieco przed deszczem. Powyżej Hali Jaworzynka widoczność spada do kilku metrów, ale wchodząc na trasę narciarską  nie mamy obawy o to, że gdzieś zbłądzimy. Na szczyt Skrzycznego docieramy o godzinie 13.15, i tym samym zdobycie przez nas kolejnej góry należącej do Korony Gór Polskich staje się faktem. Na szczycie Skrzycznego znajduje się schronisko PTTK, górna stacja kolejki krzesełkowej oraz charakterystyczny nadajnik RTV będący głównym elementem rozpoznawczym góry z wielu, nawet sporo oddalonych miejsc.

Schronisko PTTK na Skrzycznem
My na szczycie odwiedzamy oczywiście schronisko, w którym postanawiamy spędzić trochę czasu licząc na to, że pogoda się poprawi. Po prawie godzinie spędzonej w schronisku postanawiamy wyruszyć dalej, tym bardziej, że przestało padać i zaczęło się przejaśniać. Po wyjściu ze schroniska mamy wspaniałe widoki na skąpaną w chmurach Kotlinę Żywiecką z wystającymi wzniesieniami.
Kolejnym naszym etapem jest dojście na Malinowską Skałę. Szlak zielony i czerwony ze Skrzycznego poprzez Małe Skrzyczne biegnie praktycznie cały czas grzbietem i jest szeroki oraz łagodny. Cały czas mamy widoki na wyłaniające się z chmur między innymi góry  Beskidu Śląskiego, Małego oraz oczywiście Kotliny Żywieckiej. Po tym łagodnym, grzbietowym spacerku zaczyna się konkretniejsze podejście, które doprowadza nas na Malinowską Skałę (1152 m n.p.m.). Tuż przed szczytem, przy szlaku znajduje się spora wychodnia skalna, która ma 13 m długości, 5 m szerokości oraz około 5 m wysokości.
Po krótkiej sesji zdjęciowej wyruszamy czerwonym szlakiem biegnącym na Przełęcz Salmopolską. Szlak prowadzi nas grzbietem przez Malinów (1117 m n.p.m.), który jest płaskim rozległym wzniesieniem w paśmie Baraniej Góry. Poprzez wyręby możemy stąd zobaczyć między innymi Pasmo Czantorii i Stożka, Klimczok, no i oczywiście Skrzyczne. Z Malinowa schodzimy już w kierunku Przełęczy Salmopolskiej. Przy zejściu po raz kolejny musimy pokonywać powalone drzewa na szlaku.
Na Przełęcz Salmopolską (934 m n.p.m.) docieramy o godzinie 17.15. Tam już pakujemy się do samochodu i udajemy się w kierunku naszych Dankowic.

Szlaki , którymi wędrowaliśmy:
szlak turystyczny zielony Szczyrk (Centrum) - Skrzyczne (1257 m n.p.m) - Malinowska Skała (1152 m n.p.m.)
szlak turystyczny czerwony Malinowska Skała - Malinów (1117 m n.p.m.) - Przełęcz Salmopolska (934 m n.p.m.)

Data wędrówki : 09.06.2012

Galeria zdjęć:

Częste niespodzianki na beskidzkich szlakach
Stromym zboczem
We mgle
Nareszcie w schronisku
Na szczycie
Charakterystyczny nadajnik RTV na Skrzycznem
Kasia, Sylwia i Renata na szczycie Skrzycznego ( w tle Kotlina Żywiecka z widocznym Jeziorem Żywieckim )
Widok na Kotlinę Żywiecką ze Skrzycznego
Kierunki na Skrzycznem
Nikola z przyjacielem na plecach :)

Wspaniałe widoki z Masywu Skrzycznego
Skrzyczne od strony Małego Skrzycznego
Kolejne piękne widoki
... i kolejny widok
Wychodnia na Malinowskiej Skale
Kierunki na Malinowskiej Skale

3 komentarze:

  1. Pozdrawiamy wędrującą rodzinkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Również pozdrawiamy. Do zobaczenia na szlaku :)

      Usuń
  2. To jednak prawda, że szlak pokonywany w odwrotnym niż znany kierunku jest zupełnie nowym szlakiem. Magiczne zdjęcia. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń