sobota, 10 sierpnia 2013

Na Giewont przez Dolinę Małej Łąki i Grzybowiec

Giewont (1894 m n.p.m) zwany również Śpiącym Rycerzem  to najwyższa góra w polskiej części Tatr Zachodnich, znajdująca się w całości na terytorium naszego kraju.
Wejście na Giewont stało się marzeniem naszej Nikoli dwa lata temu, kiedy to zawitaliśmy z nią na pierwsze wczasy w Tatrach, a z naszego pokoju roztaczał się piękny widok na potężną sylwetkę Śpiącego Rycerza.
Po dwóch latach decydujemy się w końcu zabrać córkę na jej upragniony Giewont.
Szczyt Giewontu widziany z Wyżniej Kondrackiej Przełęczy

Wyjazd zaplanowaliśmy z ponad miesięcznym wyprzedzeniem i jedyną przeszkodą, która mogła nas przed nim powstrzymać miała być nieodpowiednia pogoda.
Prognozy na dzień wyjazdu są jednak i aż za bardzo optymistyczne, gdyż ma być około 35 stopni .... w cieniu !!! Wiadomo więc było od początku, że lekko nie będzie.
Jeszcze jedną ważną sprawą podczas wejścia na Giewont było uniknięcie tłumów oraz oczekiwania w kolejce nawet jak to ma czasami miejsce kilku godzin na wejście na szczyt z Wyżniej Kondrackiej Przełęczy. Postanawiamy więc wyjechać z naszych Dankowic już o godzinie 3.00 w nocy, tak aby być na szlaku przed godziną 6.00.
Na wyjazd oprócz naszej trójcy, zdecydowali się jeszcze nasi współtowarzysze kilku innych wcześniejszych wędrówek: brat Dominik z Jowitą oraz Kasia, a także debiutujący w naszej ekipie Dawid z Anetą oraz Wojtek.
Na parking przy gajówce Mała Łąka w Kościelisku docieramy po godzinie 5.30 i tym samym po około 15 minutach rozpoczynamy naszą "operację Giewont".
Wejście do Doliny Małej Łąki. Przed godziną 6.00 wejście jest gratis :)
Pierwszy etap tejże operacji to dojście żółtym szlakiem do Wielkiej Polany Małołąckiej, na której planujemy pierwsze śniadanie. Dotarcie na polanę tym w miarę łagodnym szlakiem zajmuje nam około 45 minut. Po tym czasie rozgaszczamy się przy drewnianym stole znajdującym się na polanie i robimy sobie wcześniej już wspomnianą przerwę.
Widok z Wielkiej Polany Małołąckiej na Siodłową Turnię, Mnichowe Turnie oraz Wielką Turnię
Kolejny etap to przejście czarnym szlakiem Ścieżką nad Reglami do Przełęczy w Grzybowcu (1311 m n.p.m.). Początkowo szlak jest łagodny, jednak im dalej zanurza się w ponurym lesie tym bardziej staje się stromy.
Ostatnie widoki z czarnego szlaku z Wielkiej Polany na Przełęcz w  Grzybowcu przed wejściem w ponury las
Po tym mozolnym podejściu docieramy o godzinie 7.30 na Przełęcz w Grzybowcu. To tędy biegnie czerwony szlak na Giewont z Doliny Strążyskiej, za którym to będziemy już podążać,aż do Wyżniej Kądrackiej Przełęczy (1765 m n.p.m.).
Szlakowskazy na Przełęczy w Grzybowcu
Z przełęczy na Giewont według znaków mamy jeszcze 2 godziny drogi, ale wiemy, że słońce, które zaczyna coraz bardziej grzać mimo wczesnej pory, nie będzie naszym sprzymierzeńcem. Droga z przełęczy zaczyna od razu piąć się w górę i dopiero po około 15 min. dochodząc do grzbietu Grzybowca daje nam trochę wytchnienia, a przy okazji widoki na Wielką Polanę Małołącką,Wielką Turnię, Sarnią Skałę oraz cały masyw Giewontu.
Widok na północne ściany Giewontu z grzbietu Grzybowca
Następny etap to dość łagodne podejście w stronę skał Małego Giewontu. Charakterystycznym punktem na szlaku jest przejście przez tzw. "Szczerbinkę", czyli wąskie wcięcie skalne.
" Szczerbinka "
Po pokonaniu tej przeszkody zaczyna się już dość strome i wąskie obejście wierzchołku Małego Giewontu, które daje nam popalić, aż do momentu dojścia na Przełęcz Siodło (1630 m n.p.m.).
Podejście po fragmencie ściany Małego Giewontu 
Na tejże przełęczy organizujemy kolejną przerwę przed kolejnym podejściem na Wyżnią Kondracką Przełęcz. Podejście to choć nie jest długie, to przy swoim dość mocnym nachyleniu, a do tego coraz to bardziej grzejącym słońcu, potrafi dać w d....e.
Mały Giewont z Przełęczy Siodło oraz początek podejścia na Wyżnią Kondracką Przełęcz
Na przełęczy jesteśmy o godzinie 9.35 i po króciutkim odpoczynku ruszamy niebieskim szlakiem na ostateczny podbój szczytu Giewontu, tak aby zdążyć przed nadciągającym już tłumem od strony Kondrackiej Przełęczy.
Widoki z Wyżniej Kondrackiej Przełęczy w stronę Tatr Wysokich
Nieco ponad Wyżnią Przełęczą szlak zaczyna być jednokierunkowy i ubezpieczony w łańcuchy. Tu właśnie Nikola chwyta swój pierwszy łańcuch podczas swoich górskich wędrówek i po chwili zaczyna czuć się już bardzo pewnie z tym żelastwem w ręce.
No i Nikola doczekała się wreszcie swoich łańcuchów
Trudności na tym ostatnim i najbardziej stromym ubezpieczonym w łańcuchy odcinku są niewielkie, ale przy tak wyszlifowanych kamieniach jakie się tu znajdują, warto dla własnego bezpieczeństwa chwycić łańcuch do ręki.
Na Giewoncie meldujemy się o godzinie 10.00. Jest to czas bardzo optymalny, gdyż na szczycie jest jedynie garstka ludzi i w spokoju możemy porobić sobie wspólne zdjęcia pod krzyżem oraz panoramy między innymi Tatr Zachodnich i Tatr Wysokich.
Na szczycie :)
Widoki ze szczytu na Tatry Zachodnie
Po krótkim, ale wystarczającym czasie spędzonym na szczycie "Góry Narodowej" zaczynamy schodzić stromym zejściem, również ubezpieczonym łańcuchami. Nikola przy mojej i brata asekuracji radzi sobie bardzo dobrze i po około 10 minutach jesteśmy  na odcinku dwukierunkowym, którym to podążają już spore ilości ludzi.
Łańcuchy podczas zejścia ze szczytu
Podczas zejścia łańcuchami musimy jeszcze dość głośno ostudzić zapały młodych, raczej jednorazowych turystów, którzy to próbują skrócić sobie drogę poza wyznaczonym szlakiem, strącając w naszym kierunku kamienie. A że Giewont to góra, którą w większości zdobywają jednorazowi turyści, przekonujemy się kiedy widzimy jak pani w spódniczce mini walczy z łańcuchami podczas wejścia, a raczej ze swoją spódniczką, co chwila podciągając ją, aby zbyt dużo nie ukazywało się osobom wchodzącym poniżej. Następny przykład pseudoturystyki to kolejna pani, ale tym razem z wielką torbą zakupową na ramieniu, która pewnie myślała, że na szczycie powstała kolejna "Biedronka".
Po zejściu na Wyżnią Kondracką Przełęcz postanawiamy zrobić sobie dłuższą przerwę na tle wspaniałych widoków w kierunku Kasprowego i Tatr Wysokich oraz Kopy Kondrackiej i Małołączniaka. Zalegamy więc na "wyżniej polance" i odpoczywamy.
Kondracka Kopa i Małołączniak z Wyżniej Kondrackiej Przełęczy 
Po szybkim zregenerowaniu sił ruszamy w drogę powrotną kierując się niebieskim szlakiem w stronę Kondrackiej Przełęczy (1725 m n.p.m.), na którą docieramy w około 10 minut.
Szlakowskazy na Kondrackiej Przełęczy
Z przełęczy tej można zejść niebieskim szlakiem do schroniska na Hali Kondratowej, wejść żółtym szlakiem na należącą do Czerwonych Wierchów - Kondracką Kopę (2005 m n.p.m.), albo po prostu zejść żółtym szlakiem do Doliny Małej Łąki. My, rzecz jasna wybieramy tę ostatnią opcję i już po chwili zanurzamy się w polach kosodrzewiny.
Zejście w polach kosodrzewiny tuż poniżej Kondrackiej Przełęczy
Szlakiem tym wraz z żoną, mieliśmy okazję wchodzić już dwukrotnie, ale zejście nim nie było nam jeszcze dane. Ścieżka cały czas jest stroma i łagodnieje dopiero po dotarciu do Wielkiej Polany Małołąckiej. Dotarcie do polany zajmuje nam około 1,5 h. Po drodze oprócz podziwiania wcześniej zdobytego Giewontu oraz Siodłowej Turni często jesteśmy jeszcze nękani z zapytaniami klapkowiczów i innych jednorazowych turystów o to, czy daleko jeszcze i ile czasu zajmie dotarcie na Giewont.
Ostatnie spojrzenie z Wielkiej Polany Małołąckiej na miejsca, w których byliśmy kilka godzin wcześniej
Przed opuszczeniem polany kodujemy jeszcze widoki na Wielką Turnię, Mnichowe Turnie, Siodłową Turnię oraz zdobyty już Giewont. Z polany, z krótkim jeszcze odpoczynkiem, schodzimy w niecałą godzinę i o 14.00 docieramy na parking przy gajówce Mała Łąka gdzie nasza jak najbardziej udana, ośmiogodzinna wędrówka dobiegła końca.
Cała nasza super ekipa wchodząca na Giewont

Szlaki którymi wędrowaliśmy:

szlak turystyczny żółty Gajówka Mała Łąka - Wielka Polana Małołącka
szlak turystyczny czarny Wielka Polana Małołącka - Przełęcz w Grzybowcu ( Ścieżka nad Reglami)
szlak turystyczny czerwony Przełęcz w Grzybowcu - Wyżnia Kondracka Przełęcz
szlak turystyczny niebieski Wyżnia Kondracka Przełęcz - Giewont - Kondracka Przełęcz
szlak turystyczny żółty Kondracka Przełęcz - Gajówka Mała Łąka

Data wędrówki: 03-08-2013

                                                   Pozostała galeria zdjęć: 

Początkowo szlak w Dolinie Małej Łąki jest bardzo łagodny ...
...później jest już nieco stromiej
Jakiś potwór trzyma się małej wychodni :) 
Ścieżką nad Reglami w kierunku Przełęczy w Grzybowcu
Pierwsze podejście z przełęczy
Sarnia Skała
Fragment szlaku z Grzybowca w kierunku Małego Giewontu
Ściany Małego Giewontu, przy których biegnie ścieżka
Widok na Tatry Wysokie
Widok na Tatry Zachodnie
Krzyż na Giewoncie
Siodłowa Turnia oraz Mały Giewont
Kamienisty odcinek żółtego szlaku do Doliny Małej Łąki
Żółty szlak c.d.
i jeszcze jeden fragment, tym razem już w lesie
Wejście na Wielką Polanę Małołącką
Ostatni postój
No i koniec ... 



2 komentarze:

  1. my Doliną Strążyską dwa razy schodziliśmy, lubię tamten szlak, wchodziliśmy za to raz - od Hali Kondratowej, drugi raz - od Czerwonych Wierchów. Tłumów nie spotkaliśmy :) Uff ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. my również pokonaliśmy drogę na Giewont doliną małej łąki,mieliśmy mało i dalej ruszyliśmy górami na Kasprowy Wierch...niesamowite przerzycie...pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń