sobota, 5 października 2013

Boracza, Redykalna, Lipowska i Rysianka. Wędrówka halami Beskidu Żywieckiego.

Hala Boracza, Lipowska, Redykalna i Rysianka to cztery uroczo położone polany w górach Beskidu Żywieckiego. Na trzech z nich: Hali Boraczej, Lipowskiej i Rysiance ulokowane są górskie schroniska PTTK. Bliskie odległości między schroniskami, świetne punkty widokowe, a także duży wybór wariantów wędrówek sprawia, że rejon ten jest bardzo popularny do uprawiania turystyki górskiej.
Hala Boracza

Postanowiłem więc zabrać żonę i córkę w te piękne tereny, po których ja wędrowałem ... 20 lat temu.
Nasz wariant to wejście z miejscowości Żabnica-Skałka na Halę Boraczą i dalej przez Halę Redykalną na Halę Lipowską i Rysiankę.
Nasza wędrówka stała jednak do samego końca pod wielkim znakiem zapytania, gdyż deszcz, który towarzyszył nam podczas całej drogi nie chciał ustąpić i kiedy mieliśmy się już brać do drogi powrotnej z parkingu w Żabnicy ... przestało padać. Jak się później okazało, nie spadła na nas ani jedna kropla deszczu podczas całej wędrówki, a momentami świeciło nawet słońce.

Za nim dojedziemy  na mały parking w Żabnicy, gdzie swój początek ma czarny szlak na H. Boraczą zatrzymujemy się po drodze w Węgierskiej Górce przy forcie "Wędrowiec" zwanym inaczej "Westerplatte Południa". Wybudowany on został w 1939 roku jako część fortyfikacji zabezpieczających południową granicę Polski przed wojskami niemieckimi. ( Więcej o tym schronie jaki i czterech pozostałych na tym terenie, przeczytacie tutaj ).
Fort "Wędrowiec"
Historię zostawiamy już za sobą i dojeżdżamy na parking obok małego sklepu, gdzie po prawie godzinnym oczekiwaniu na zanik opadów o godzinie 9.15 wyruszamy na szlak.
Pierwsze 35 minut to dreptanie asfaltem wzdłuż płynącego potoku "Studziański". Po prawej stronie mijamy dosyć duże i zadbane stanowisko do odpoczynku z wieloma ławko-stolikami oraz wiatą. My jednak przerwę śniadaniową mamy zaplanowaną dopiero w schronisku na H. Boraczej, dlatego jak już wcześniej napisałem ... mijamy to miejsce.
Kiedy dochodzimy do składu drewna nasza wędrówka asfaltem dobiega końca. Po przejściu mega-błotnistego odcinka wchodzimy na typowo górską ścieżkę, która pnie się już nieco mocniej ku górze, ale nie sprawia żadnych problemów. Większość szlaku przebiega teraz w mrocznym lesie.
Fragment szlaku na Halę Boraczą
Kiedy opuszczamy las, po chwili otwiera się przed nami Hala Boracza (ok.854 m n.p.m.) wraz ze schroniskiem, które raczej tego górskiego nie przypomina. Hala ta położona jest na przełęczy, pomiędzy szczytem Prusowa (1010 m n.p.m.) a wierzchołkiem 998 m na północno-zachodnim grzbiecie Redykalnego Wierchu. Opada ona dość nisko w pólnocno-wschodnim kierunku do doliny Żabniczanki i w zachodnim do doliny Milowskiego Potoku.
Schronisko na Hali Boraczej
Dojście do schroniska zajmuje nam 1 godzinę. W pustym schronisku robimy sobie przerwę śniadaniową.
Po opuszczeniu schroniska ruszamy zielonym szlakiem w kierunku Hali Lipowskiej. Niestety na rozległe panoramy nie mamy co liczyć z powodu dużego zamglenia. Przy dobrej widoczności można stąd zobaczyć oprócz pobliskich gór m.in.Stożek i Skrzyczne w Beskidzie Śląskim.
Po 20 minutach dochodzimy do rozstaju szlaków, z którego możemy kontynuować zielonym szlakiem marsz ku H. Lipowskiej, albo wybrać czarny kolor, którym także dotrzemy na H. Lipowską, ale przechodząc przez Halę Redykalną.

My wybieramy tą drugą  i zdecydowanie bardziej widokową opcję dotarcia na H. Lipowską. Ścieżka prowadząca na H. Redykalną jedynie z początku ma większe nachylenie, później jest już to bardzo przyjemny spacer. I znowu gdyby była dobra widoczność mielibyśmy ze szlaku fajne widoki, a tak pozostaje nam jedynie zerkać na najbliżej położone rejony. Z H. Boraczej na H. Redykalną docieramy po 1.15 h. Dojść tutaj można w ok. 1 h, ale ze względu na nasze małe grzybobranie po drodze, czas nieco się wydłużył. Hala Redykalna położona jest na południowo-zachodnim grzbiecie Redykalnego Wierchu, który poprzez wierzchołek 1067 m, Zapolankę i Kiczorę opada do doliny Ujsoły.
Hala Redykalna
Na hali spędzamy tylko chwilkę, by następnie obrać kierunek za żółtymi znakami na kolejną halę, którą chcemy odwiedzić tego dnia - Halę Lipowską. Ścieżka prowadząca na H. Lipowską jest bardzo łagodna i wygodna, dla nas momentami jedynie zbyt błotnista, ale taki urok wędrowania po całonocnych opadach. Szlak prowadzi nas przez Redykalny Wierch (1144 m n.p.m.) oraz poniżej wierzchołka Boraczego Wierchu (1244 m n.p.m.). Przechodzimy także przez następne hale, którymi są między innymi Hala Motykowa czy też Hala Bieguńska.
Hala Motykowa
Hale te są świetnymi punktami widokowymi, ale oczywiście przy dobrej pogodzie.
Po około 1.10 h licząc czas przejścia od H. Redykalnej, dochodzimy do schroniska na Hali Lipowskiej.
Hala Lipowska położona jest na południowo-wschodnim stoku Lipowskiego Wierchu (1324 m n.p.m.), na obszarze Żywieckiego Parku Krajobrazowego.
Schronisko na Hali Lipowskiej
W tym przytulnym schronisku robimy sobie dłuższą przerwę obiadową i liczymy na to, że zamglenia ustąpią i zobaczymy stąd Tatry, a także Małą Fatrę. Nic z tego !!! Opuszczamy więc Halę Lipowską i udajemy się na oddaloną o 15 minut Halę Rysiankę. I znowu rodzi się nadzieja, że może z Rysianki uda się zobaczyć w końcu Tatry. Tak jak znaki pokazywały, na Rysiance jesteśmy po 15 minutach.
Hala Rysianka położona jest na wschodnich i południowo-wschodnich zboczach Rysianki. Rozciąga się ona na wysokości od ok. 1150 do 1260 m n.p.m.
Na Rysiance
Panorama stąd przy dobrej pogodzie obejmuje pobliskie Pilsko, Babią Górę, a także Tatry i Małą Fatrę.
My, o tych widokach możemy jedynie pomarzyć.
Znajduje się tu także ostatnie już dzisiaj odwiedzone przez nas schronisko, w którym robimy sobie przerwę na szybką kawę i gorącą czekoladę dla Nikoli.
Schronisko na Rysiance
Po tej przerwie przyszedł czas na zejście zielonym szlakiem do miejsca, w którym rozpoczęła się nasza wędrówka. Na pierwszych metrach zejścia towarzyszy nam jeszcze szlak żółty, którym można wejść na Romankę oraz szlak czerwony, którym dotrzeć można do Węgierskiej Górki.
Po około 10 minutach dochodzimy do rozejścia szlaków, od którego po skręceniu w lewo zostajemy już tylko z zielonym kolorem.
Fragment szlaku wśród wymarłych świerków
Szlak prowadzi nas przez Szyndzielny Groń. Ścieżka podczas zejścia jedynie momentami jest dość stroma, ale ogólnie i tak nie jest źle, bywało już zdecydowanie gorzej podczas zejść beskidzkimi szlakami. Idziemy w większości wśród wymarłego świerkowego lasu, jedynie ostatni etap to przejście w pełnym zalesieniu.
Po 1.45 h dochodzimy do asfaltowej drogi, którą przez Niemcy w 30 minut docieramy na parking. Podczas tego asfaltowego przejścia podziwiamy jeszcze znajdującą się przy drodze plenerową galerię rzeźb.
Asfaltem przez Niemcy
Galeria rzeźb
Nasza wędrówka zakończyła się o godzinie 17.45 i trwała w sumie 8.30 h. Wpływ na ten czas miało spokojne tempo, dość długie przerwy w schroniskach i oczywiście mini grzybobranie (6 kg).
Jedynym minusem była znowu pogoda, przez którą nie mogliśmy zobaczyć tego co chcieliśmy. Ale nie załamujemy się bo mamy w planach ponowne przejście tych hal w celu dojścia na Pilsko, oczywiście z noclegiem, w którymś ze schronisk.

Szlaki halami Beskidu Żywieckiego przemierzaliśmy naszą rodzinną trójką :-)

Szlaki, którymi wędrowaliśmy:
szlak turystyczny czarny Żabnica Skałka PKS - Hala Boracza
szlak turystyczny zielony szlak turystyczny czarny Hala Boracza - Redykalny Wierch
szlak turystyczny żółty Redykalny Wierch - Hala Lipowska - Hala Rysianka
szlak turystyczny zielony Hala Rysianka - Żabnica Skałka PKS

Data wędrówki: 21-09-2013

Pozostała galeria zdjęć:
Asfalt. Początek czarnego szlaku na Halę Boraczą
Pierwsze możliwe miejsce odpoczynku przy asfaltowym fragmencie szlaku
Skład drewna... koniec asfaltowania
Teraz to już typowa beskidzka ścieżka ...
... a na niej Salamandra plamista
Śniadanie w schronisku na Boraczej
Fragment zielonego szlaku z H.Boraczej na H. Lipowską ...
... i z rozstaju, czarnego szlaku na H. Redykalną
Widokowe przebłyski tuż przed Halą Redykalną. Kierunek Milówka
Ścieżka z H. Redykalnej w kierunku H. Lipowskiej
Ścieżka przez Halę Bieguńską
Hala Bieguńska
Hala Lipowska
Początek zejścia z Rysianki
Widok w kierunku Martoszki i Romanki
Fragment szlaku podczas zejścia ...
c.d. zejścia ...
... i już w lesie wzdłuż płynącego potoku
Most, za którym zaczyna się  asfalt
Plenerowe rzeźby po drodze na parking
Plenerowe rzeźby  c.d.
Tutaj miała początek i koniec nasza wędrówka :-)





  








8 komentarzy:

  1. Ja tez ju dobre naście lat tędy nie szeolem. Zachęciłeś mnie, by sobie przypomniał widoki z Boraczej czy Redylaknego .:) Barwa dla dzieciaków.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię te rejony, potrafią zauroczyć. Szkoda trochę pogody podczas Waszej wycieczki ale ...w górach zawsze jest przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna relacja ale przede wszystkim świetny blog! Pozwoliłam go sobie dodać do "podglądanych i przeglądanych" :) i będzie dla mnie przewodnikiem przy planowaniu wypadów w góry. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zaproszenie na fb :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za praktyczne wskazówki. Bardzo dokładny opis trasy, wszystko zgadzało się co do minuty :)Będę tu często zaglądać, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak dokładnie ??? :D
      Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  5. Z dokładnością do jednej minuty :) Teraz dopiero zauważyłam, że jesteście z Dankowic tak jak ja :) Pozdrawiam cała rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, ale fajnie :) ... to od teraz blogujemy po sąsiedzku ;)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  6. onegdaj szedlem fragmentem prezentowanej przez Was trasy. Rejon Boraczej byl mocniej zalesiony, a teraz wszystko prawie wylysialo. Ja tez...

    OdpowiedzUsuń