niedziela, 20 października 2013

Słowackie Tatry Zachodnie: Rohackie Stawy


Rohacka Dolina i Rohackie Stawy widziane z góry 

Wędrówkę rozpoczynamy z dużego parkingu pod Spaloną (pod Spálenou ,1030 m n.p.m.), na który docieramy o godzinie 8.00.
Opuszczamy parking i idąc za zielonymi znakami, po kilku minutach jesteśmy już na rozstaju Szyndlowiec (Šindľovec ,1087 m n.p.m.), przy którym znajduje się nieczynny o tej godzinie mały punkt gastronomiczny.
Od teraz maszerujemy asfaltową drogą, która docelowo biegnie do Bývalej Ťatliakovej Chaty (Rohackiego bufetu) .
W Dolinie Rohackiej
Asfaltujemy tylko do rozdroża Adamcula (1189 m n.p.m.), gdzie za niebieskimi znakami odbijamy w prawo.

Nareszcie wchodzimy na górską ścieżkę w Dolinie Zielonej (Zelená dolina), która już po chwili dość mocno pnie się ku górze.


Po lewej stronie wypatrujemy wśród drzew Niżni Rohacki Wodospad
Niżni Rohacki Wodospad
Jednak dużo większe wrażenie robi na nas znajdujący się wyżej Wyżni Rohacki Wodospad (1340 m n.p.m.), pod którego kaskadę prowadzi odbijająca ze szlaku ścieżka.
Wodospad ma 23 m wysokości, a jego przepustowość wynosi 500-1200 l/s.
Wyżni Rohacki Wodospad
Powracamy na szlak i dalej walczymy ze stromym podejściem, które towarzyszy nam praktycznie aż do rozstaju pod Predným Zeleným (1473 m n.p.m.). Na rozstaju znajdują się ławki i stoliki, czyli świetne miejsce na odpoczynek.

Po krótkiej przerwie ruszamy dalej.  Wśród świerków i kosówek kontynuujemy marsz za niebieskimi znakami w kierunku Rohackich Stawów. Po lewej stronie mijamy malutkie jeziorko (Zelené pliesko).
Zielone jeziorko
Od teraz podejście przybiera znacznie na sile i tak już pozostanie do samych Rohackich Stawów. Idziemy wśród kosówek, kamiennych głazów i rudawych traw.
Wśród kosówek
Po rumowisku. Przed nami widok na Tri Kopy
Wokół nas roztaczają się fajne widoki na otaczające nas góry i doliny. Świetnie prezentują się Spalená (2083 m n.p.m.), Pachol'a (2167 m n.p.m.), Tri Kopy (2136 m n.p.m.), Hrubá Kopa (2166 m n.p.m.), a także Dolina Rohacką i wznoszące się nad nią Zabraty.
Pachoľa i Spalená
Mniej więcej w połowie drogi dochodzimy do rozstaju pod Troma Kopami (1589 m n.p.m.).

Od tego miejsca w niecałe 25 minut docieramy do pierwszego, najwyżej położonego ze wszystkich czterech Rohackich Stawów - Wyżniego Rohackiego Stawu (1719 m n.p.m.). Staw ten zajmuje 1,45 ha, a jego maksymalna głębokość to ok. 8 m.

Wyżni Staw
Wyżni Staw
Wyżni Staw
Rodzinnie nad Wyżnim Stawem
Do kolejnych dwóch stawów musimy zejść zielonym szlakiem na wysokość ok. 1652 m n.p.m., na której znajdują się dwa kolejne stawy Pośredni i Mały.
Staw Pośredni i Mały widziany z góry. W tle Rakoń i schowany w chmurach Wołowiec 
Pośredni Staw
Grupowo nad Pośrednim
Mały Staw
Teraz już czas na ostatni, najniżej położony Niżni Rohacki Staw (1562 m n.p.m.), nad którego brzegi sprowadza nas całkiem przyjemna ścieżka .
Niżny Staw zwany również Wielkim Stawem Rohackim jest największym spośród wszystkich czterech stawów. Jego powierzchnia wynosi 2,2 ha, a głębokość ok. 7 m.
Wielki Staw Rohacki z góry
Wielki Staw


Po 45 minutach, bo tyle zajęła nam wizyta nad samymi stawami, zaczynamy zejście łagodną ścieżką w kierunku Tatliakovej chaty.
Stoki Wołowca 
Po drodze mijamy rozstaj szlaków w Smutnej Dolinie, z którego niebieskie znaki prowadzą na Smutną Przełęcz (Smutné sedlo,1965 m n.p.m.).

Fragment szlaku z rozstaju do Rohackiego bufetu
... a za nami ukryte w chmurach szczyty Rohaczy
Po drodze dla spragnionych
Jeziorko Tatliaka widziane podczas zejścia
Po ok. 40 minutach od opuszczenia stawów docieramy do chaty, w której to robimy sobie przerwę na jedzenie ... i Złotego Bażanta.
Býwalá Ťatliakova chata (bufet Rohacki)
Odpoczynek :)
Przy chacie znajduje się malownicze Jeziorko Tatliaka, znad którego przy dobrej pogodzie świetnie widać Wołowiec i Rohacze.
Jeziorko Tatliaka
Podczas przerwy dajemy podjąć decyzję Nikoli, czy wracamy Rohacką Doliną już na parking, czy też wchodzimy jeszcze na Przełęcz Zabrat (sedlo Zábrat,1656 m n.p.m.), z której zejdziemy do Doliny Łatanej (Latána dolina), a następnie nią dotrzemy na parking.
Nikola nie zamierza jednak zbyt szybko zakończyć wycieczki i wybiera opcję drugą. Opuszczamy więc chatę i udajemy się zielonym szlakiem na przełęcz. Ścieżka praktycznie cały czas pnie się ostro w górę, początkowo wśród zniszczonych świerków, a później w kosodrzewinie.


Podczas wejścia mamy fajne widoki na Tri Kopy, szczyty należące do grupy Salatyna oraz Dolinę Rohacką. Na przełęcz docieramy już po 35 minutach.
Widok w kierunku Salatynów oraz na Rohacką Dolinę

Wołowiec i Rochacze ... w chmurach
Nasza dzielna Niki na przełęczy
Po zakodowaniu widoków zaczynamy zejście za żółtymi znakami ku Dolinie Łatanej. Pierwszy fragment zejścia to marsz wśród traw i kosodrzewiny w miarę łagodną ścieżką. Później wchodzimy do lasu i idziemy szlakiem, którego otoczenie sprawia, że zaczynamy czuć się jak w naszych Beskidach.





Po ok. 40 minutach dochodzimy do szlakowskazu w Zadniej Łatanej Dolinie (1280 m n.p.m.). Stąd można zielonym szlakiem wejść na Grzesia (1653 m n.p.m.) lub dalej kontynuować zejście do doliny.
Od szlakowskazu zejście zajmuje nam jeszcze ok. 30 minut. Po tym czasie przekraczamy mostek nad potokiem Lataná i wchodzimy na asfalt w Łatanej Dolinie.



Asfaltem idziemy ok. 45 minut aż do rozstaju Zverovka (1015 m n.p.m.).



Po drodze mijamy znajdujący się w dolinie mały cmentarzyk partyzancki, na którym pochowano 20 partyzantów poległych w Dolinie Zuberskiej w 1944 roku.



Od rozstaju Zverovka, gdzie Dolina Łatana łączy się z Doliną Rohacką, czeka nas jeszcze króciutki marsz na parking.

Docieramy na niego o godzinie 17.00 i tym samym kończymy naszą dziewięciogodzinną "Rohacką pętlę".

TRASA:





Data wycieczki: 12-10-2013


7 komentarzy:

  1. Szkoda, ze pogoda nie dopisała, bo otoczenie tej trasy jest bardzo ładne.
    Ja znam tylko ten najwyższy Rohacki Staw oraz tą chatę HZS'u, bo miałem przyjemność na jej terenie spać :-)
    Ale kiedyś tam na pewno wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pogoda nie najważniejsza, ja czasem lubię robić fotki w ponurej atmosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy na tej trasie był jakiś odcinek, który sprawiałby problem osobie z lękiem wysokości? :)
    Jakoś zawsze wole się upewnić zanim się gdzieś wybiorę niż potem utknąć na szlaku z trzęsącymi się nogami ze strachu :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co pamiętam, to raczej nie ma na tym szlaku jakiegoś zagrożenia dla osób z lękiem wysokości :) Pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. witam,chcialabym sie zapytac czy jest bardzo trudny ten szlak np dla os ktora miala dluzsza przerwe o slabej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest chyba jeden z łatwiejszych szlaków w słowackich Tatrach Zachodnich, i nawet osoba ze słabą kondycją powinna sobie poradzić. Pozdrawiam ;)

      Usuń
    2. Byłam tam z cała rpdzinką i małymi dziecmi i chce wrocic z psem i z którymś z dzieci, nie wiem czy pies da rade....ja napewno....urokliwe miejsce...na Rohacze popatrze z dołu tym razem...Dorota rocznik 62....zakochana w górach....ten szlak zapadł mi w pamięć,....a byłam na wielu....tyle ile czasu i ile kasy niestety....nie zdeptane jak nasze polskie....cisza i dystans do codziennej rzeczywistosci...ładowanie życiowych akumulatorów....nie ma lepiej....polecam

      Usuń