sobota, 23 listopada 2013

Na Przełęcz Przegibek i Wielką Raczę z Rycerki Kolonii

Po nieco ponad miesięcznym rozstaniu z Beskidem Żywieckim, kiedy to wędrowaliśmy przez Halę Boraczą, Redykalną, Lipowską i Rysiankę, postanawiamy powrócić w te piękne rejony.
Tym razem udajemy się w rejon grupy Wielkiej Raczy, aby zdobyć jej najwyższą kulminację - Wielką Raczę (1236 m n.p.m).
Widok z Hali na Małej Raczy

Naszą wycieczkę rozpoczynamy z Rycerki Kolonii, gdzie znajduje się parking z plenerową Szkołą Leśną. Tam do wyboru mamy dwa warianty rozpoczęcia "raczańskiej pętli". Pierwszy wariant to cofka asfaltem i wejście zielonym szlakiem na Przełęcz Przegibek, a stamtąd  czerwonym na Wlk. Raczę, natomiast wariant drugi to marsz za żółtymi znakami na Wlk. Raczę i z niej na przełęcz .
Parking Pod Raczą w Rycerce Kolonii
My wybieramy wariant pierwszy. Z parkingu idziemy kilka minut asfaltem, aż do skrzyżowania, z którego łapiemy zielone znaki prowadzące na Przełęcz Przegibek. Na skrzyżowaniu kręcimy w prawo, idziemy jeszcze chwilkę asfaltem, z którego odbijamy wkrótce w lewo na typowo górski szlak.
Tuż po zejściu z asfaltu
Ścieżka od samego początku łagodnie prowadzi nas ku górze. Oprócz szlaku pieszego, biegnie tędy również trasa rowerowa. Po dojściu do drzewa z kapliczką należy odbić ostro w lewo i opuścić ścieżkę pieszo-rowerową.
Prześwit podczas wejścia na Przegibek
Ścieżka łagodnie doprowadza nas do leśnej krzyżówki, z której w lewo możemy wejść w ok. 15 min. za czarnymi znakami na jeden z wyższych szczytów w grupie Wielkiej Raczy - Bendoszkę Wielką (1144 m n.p.m.), na którym znajduje się Jubileuszowy Krzyż Ziemi Żywieckiej.
My Bendoszkę zostawiamy sobie na inny raz i schodzimy do widocznego już schroniska na Przegibku (1000 m n.p.m.).
Schronisko na Przegibku
Dojście z parkingu do schroniska zajęło nam niecałe 1,5 h. W schronisku robimy obowiązkową przerwę śniadaniową.
Puste jeszcze wnętrze schroniska
Po trzech kwadransach spędzonych w schronisku opuszczamy jego progi, aby kontynuować dalej naszą wędrówkę.
Spod schroniska kierujemy się za czarnymi znakami, które prowadzą nas przez Przeł. Przegibek (990 m n.p.m.) do rozstaju szlaków na Rycerzową i Wielką Raczę. Po drodze mamy widok na wznoszącą się przed nami Banię (Przegibek) 1124 m n.p.m.

Przełęcz Przegibek i Bania
Od skrzyżowania idziemy już wyłącznie za czerwonymi znakami w stronę Wielkiej Raczy (3,5 h). Po około 15 min. docieramy do Przełęczy Pod Banią (1030 m n.p.m.), gdzie znajduje się przejście małego ruchu granicznego Przegibek - Vychylovka (Słowacja). Z tego miejsca, aż na sam szczyt Wielkiej Raczy, szlak prowadzi wzdłuż granicy polsko-słowackiej.
Na Przełęczy pod Banią
Z przełęczy ścieżka wprowadza nas dość ostrym podejściem na szczyt o nazwie Kikula (1119 m n.p.m.). Po minięciu szczytu, po paru minutach, dochodzimy do fajnego punktu widokowego. Widoki mamy jednak dość ograniczone z powodu pogarszającej się pogody.
Widoki uchwycone gdzieś między Kikulą, a Jaworzyną
Idziemy praktycznie cały czas lasem, przechodzimy przez Jaworzynę (1173 m n.p.m.), Abramów (1084 m n.p.m.), a następnie mijamy bokiem szczyt Bugaj (1140 m n.p.m.) oraz Wielką Czerwenkową (1131 m n.p.m.). W końcu opuszczamy na moment las i przechodzimy przez Halę Śrubita.
Hala Śrubita (1)
Hala Śrubita (2) 
Po minięciu hali ponownie wchodzimy w las. Po kolejnych kilku minutach dochodzimy do Przełęczy Śrubita, gdzie znajduje się kolejne polsko-słowackie przejście graniczne Rycerka - Nova Bystrica. Stamtąd, bardzo wygodną ścieżką przechodzimy przez Przeł. pod Orłem (1060 m n.p.m.) i docieramy na Halę na Małej Raczy, która przy dobrej pogodzie ma sporo do zaoferowania.
Hala na Małej Raczy
Z hali czeka na nas już ostatnie podejście, które doprowadzi nas na szczyt Wielkiej Raczy (1236 m n.p.m.).
Po około 15 min. docieramy wreszcie na najwyższy szczyt w grupie Wielkiej Raczy. Przejście ze schroniska na Przegibku zajęło nam 3 godz. i 40 min.
Na Wielkiej Raczy
Na szczycie Wielkiej Raczy, po słowackiej stronie, znajduje się krzyż oraz taras widokowy.
Taras widokowy na Wielkiej Raczy
Krzyż na Wielkiej Raczy
Po polskiej stronie znajduje się schronisko PTTK na Wielkiej Raczy, w którym robimy przerwę obiadową.
Schronisko na Wielkiej Raczy
Po schroniskowej przerwie powracamy na szlak i za żółtymi znakami zaczynamy schodzić w kierunku Rycerki. Szlak sprowadza nas w dół bardzo wygodną ścieżką .
Końcówka żółtego szlaku
Dotarcie na parking w Rycerce-Kolonii, gdzie nasza pętla zostaje zamknięta, zajmuje nam ok. 1 h.

Całe przejście tej trasy, bardzo spokojnym tempem, zajęło nam 8 h. Szkoda tylko, że pogoda zrobiła nam małego psikusa i nie pozwoliła podziwiać odległych widoków, na które tak bardzo liczyliśmy.

Nasza trasa:
szlak turystyczny zielony Rycerka Kolonia - Przeł. Przegibek ( Schronisko PTTK)
szlak turystyczny czarny Przeł. Przegibek - Rozstaj szlaków na Rycerzową i Wielką Raczę
szlak turystyczny czerwony Rozstaj szlaków - Wielka Racza
szlak turystyczny żółty Wielka Racza - Rycerka Kolonia

Data: 02-11-2013

Przydatne linki:
Rycerka Kolonia - mapka google
PKS Żywiec
Schronisko PTTK na Przegibku
Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy
Szkolne Schronisko Młodzieżowe Rycerka Kolonia



POZOSTAŁE ZDJĘCIA

Pierwszy etap wędrówki ... asfalt
Pierwszy kierunek
Fragment ścieżki na Przegibek
Kierunek na Bendoszkę (Będoszkę)
Ścieżka ze schroniska na Przegibku w stronę rozstaju szlaków
Szlakowskaz na Przeł. Przegibek ...
... i na rozstaju 
Fragment szlaku
Widoki w stronę Wielkiej Raczy
Zbliżenie na szczyt Bendoszki
Przejście graniczne

Podejście na Wielką Raczę z Hali na Małej Raczy
Ostatni szlakowskaz ... już blisko
Schronisko tuż, tuż
Szlakowskaz na szczycie po polskiej stronie ... 
... no i Mateusz po słowackiej stronie :)
Mgła na szczycie nie odpuszczała :(
Pierwszy fragment zejścia ...
... i następny. 
Parking już widać - koniec wędrówki.








14 komentarzy:

  1. świetna wyprawa, pogoda ani dobra ani zła ale ważne, że wypoczynek rodzinny i aktywny :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłem tą trasę tylko raz i to dawno, na dodatek w zimie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ...cieszcie się z tego, co otrzymujecie od życia :)...piękna fotorelacja :)...czekam na następne :)...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładna trasa, świetnie udokumentowana. Trzymamy kciuki za aurę, by następnym razem nagrodziła Was widokami, choć ta pogoda była bardzo wędrówkowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że zabrakło widoków ze szczytu, bo są ładne. Miałem kiedyś okazję je widzieć wiosną.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach przejście tego wariantu już od kilku lat. W sumie niedaleko, typowy wypad na jeden dzień. Ale ciągle coś mi ten pomysł przesuwa w czasie. Relacja bardzo ciekawa, szczegółowo opisuje przebieg wycieczki. Opis i zdjęcia, takie posty lubię najbardziej.
    Fajny blog, będę zaglaądał. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. My nieco dłuższą, dwudniową trasę zrobiliśmy sobie na zakończenie sezonu (Rycerka Górna - Wielka Rycerzowa - Przegibek - Wielka Racza) i Racza też nie pozwoliła nam na oglądanie widoków. Może na wiosnę/lato da szansę ;) A przez załamującą się pogodę nawet nie poszliśmy ani na słowacką stronę, ani na wieżę, ani pod krzyż... a po zdjęciach widzę, że musimy to nadrobić :)

    Pozdrawiam,
    C.

    OdpowiedzUsuń
  8. O, jak fajnie było sobie przypomnieć tą pętlę :) Szliśmy nią 2 lata temu i aura była bardzo podobna. Ale jak wspomnieli wyżej Marek z Dorotą - na wędrowanie bardzo dobrze się nadaje, choć mało widokowa. Dołączam do pozytywnych opinii o schronisku na Przegibku - bardzo miło wspominam. Małe, ale klimatyczne. No i mieli pyszną wątróbkę z ogórkami kiszonymi :D

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie mieliście widoków z Wielkiej Raczy, ale takie dni w górach też mają swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super blog. Dziękuję za fajne propozycje wycieczek. Z kilku już skorzystałam. Widoki górskie to jest to co mnie napędza:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to, że blog się podoba i pomaga w planowaniu wycieczek.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  11. Jedzenie w schronisku marne zamówiona kwaśnica tragedia woda plus śladowe ilości kapusty mięsa brak. Zwykłe schronisko klimatu brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drugiej połowie 2015 roku ponownie odwiedziłem z kolegą to schronisko i muszę Ci przyznać rację. Jedzenie mieliśmy tragiczne - kolega narzekał na żurek , którego zresztą nie dojadł, a ja miałem fatalnej jakości kiełbasę, której też nie dojadłem.

      Usuń
  12. Bardzo ciekawa wycieczka. Dawno takiej opcji nie robiłem. Jednak warto.
    Pozdrawiam serdecznie 😀

    OdpowiedzUsuń