wtorek, 28 stycznia 2014

Zimowa Potrójna

Kiedy pierwszy raz byłem na Potrójnej (884 m n.p.m.) jesienią, o czym możecie przeczytać tutaj, powiedziałem sobie, że będę często odwiedzał to wspaniałe miejsce. Obiecałem również żonie i córze, które wówczas ze mną nie były, że pokażę im to cudowne miejsce w Beskidzie Małym. Nie myślałem jednak, iż nastąpi to tak szybko, ale pokusa zobaczenia Potrójnej na biało zrobiła swoje.

Na Potrójnej



Niedziela 26-01-2014
Wstajemy rano i pierwsze co zerkamy na termometr, na którym słupek rtęci pokazuje -11. Ale co tam, jest misja do wykonania i taka temperatura nas nie powstrzyma.
Ładujemy się więc naszą rodzinną trójcą do auta i podjeżdżamy po koleżankę Sylwię, która miała również ochotę na niedzielne wędrowanie.
Po trzech kwadransach jazdy, o godz. 9.30 jesteśmy już na parkingu w Kocierzu Rychwałdzkim, znajdującym się tuż przed wjazdem na teren hotelu na Kocierzu. Po wyjściu z auta stwierdzamy, że temperatura tu jest znacznie niższa od tej, która była w Dankowicach.
Z parkingu wchodzimy w las i idziemy za czerwonymi znakami, które początkowo sąsiadują z czarnymi oznaczeniami. Po chwili przechodzimy przez drogę i jesteśmy już na Przeł. Kocierskiej (718 m n.p.m.).
Kierunek z Przeł. Kocierskiej
Z przełęczy idziemy dalej czerwonym szlakiem. Ze śniegiem na szlaku tak sobie, w wielu miejscach ledwo przykryte kamienie, ale jest biało i to się liczy, a do tego białe drzewa tworzą wspaniałą zimową scenerię.

Po około 1h 15min. spokojnego marszu docieramy na szczyt Potrójnej.
Na Potrójnej
Jestem ponownie w tym magicznym miejscu, tym razem z rodzinką i Sylwią, które są zachwycone tym co widzą. Odnaleźliśmy prawdziwą zimę. Jest bajecznie, jest pięknie, jest cudownie.
Na Potrójnej
Co prawda nie widać tak jak ostatnio Babiej Góry i Tatr, ale widok pobliskich gór w śnieżnej szacie w zupełności nam wystarcza.
Widoki z Potrójnej
Ze szczytu udajemy się w stronę widocznych na hali zabudowań, a dokładnie do Chatki Ani i Rafałą na Potrójnej, w której robimy sobie  długą przerwę.
Zabudowania na Potrójnej ,wśród których znajduje się Chatka Ani i Rafałą
Po przerwie udajemy się w kierunku punktu widokowego na Potrójnej, z którego jednak widoków tego dnia nie ma. Można jedynie poczytać na tablicach, co stąd można zobaczyć przy idealnej przejrzystości powietrza.
Punkt widokowy na Potrójnej
Kolejnymi miejscami, do których będziemy teraz zmierzać, to bardzo ciekawa formacja skalna "Zbójeckie Okno" oraz kawałek dalej ulokowana Chatka Studencka pod Potrójną.
Aby dojść do skały, powracamy na szczyt Potrójnej, z którego za żółtymi i czerwonymi znakami schodzimy na Przełęcz Zakocierską (779 m n.p.m.), na której żegnamy kolor czerwony.
Na Przełęczy Zakocierskiej
Po 5 minutach dochodzimy do znajdującej się po lewej stronie skały "Zbójeckie Okno". W tym miejscu zrobiłem dziewczynom test na spostrzegawczość, który oczywiście oblały !!! Przeszły obok skały, nie zauważając jej :)
Zbójeckie Okno 
Zbójeckie Okno
Spod skały idziemy dalej za żółtymi znakami do Chatki pod Potrójną. Docieramy do niej po kolejnych 10 minutach marszu. Chatka w zimowej scenerii prezentuje się równie bajecznie jak i jesienną porą.
Chatka pod Potrójną
Chatka pod Potrójną
Tym razem nie wchodzimy jednak do środka tylko robimy sobie krótką posiadówkę przed nią.
Chatka była ostatnim miejscem, do którego mieliśmy dotrzeć podczas tej wędrówki. Teraz pozostał nam już jedynie powrót, niestety tą samą drogą. Dojście spod chatki na parking, na który docieramy o godz. 15.30, zajmuje nam ok. 1 h 45 min.
I tak zakończyła się nasza wspaniała wędrówka w iście zimowej scenerii, która momentami stworzyła taki klimat, że czuliśmy się jak bajce.

Nasz skład podczas tej wędrówki - Sylwia, Nikola, Renata i ja.



Nasza trasa:
szlak turystyczny czerwony Przełęcz Kocierska - Potrójna
szlak turystyczny żółty Potrójna - Przełęcz Zakocierska - "Zbójeckie Okno" - Chatka pod Potrójną
Powrót tą samą trasą.

Pozostałe zdjęcia:






















                             






 

8 komentarzy:

  1. Fajne miejsce na punkt startu wycieczek. Trochę wysiłku nad mapą i nie trzeba wracać tą samą trasą. Potrójna w zimowej szacie prezentuje sie wspaniale, pogoda Wam dopisała i mieliście udaną wycieczkę. Rzeczywiście, tylko widoku Tatr Wam brakowało.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądają takie ośnieżone drzewa :) A zimowa sceneria - bajka :)
    Pozdrawiam cała ekipę i powodzenia... w Tatrach! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sceneria rzeczywiście bajkowa - Beskid Mały wygląda w zimowej szacie rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna wycieczka :) Wymarzone zimowe warunki. Muszę się koniecznie na Potrójną wybrać - oby też trafiła mi się taka pogoda.
    P.S. Nie wiedziałam poza tym, że jesteś praktycznie z moich okolic - do Dankowic z Czechowic-Dziedzic blisko :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała wyprawa! Jestem zachwycony poziomem Twojego bloga i z przyjemnością dodaję go do mojego bloga-katalogu najlepszych polskojęzycznych blogów o podróżach - http://najlepszeblogipodroznicze.blogspot.com/. Liczę na owocną współpracę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękną mieliście pogodę, tylko pozazdrościć :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Super jest Twój blog, właśnie czegoś takiego szukałem. Mam nadzieję, że nie będziesz robić problemów z tego powodu, że dodam Cię do mojej listy blogów, na których się wzoruję. Czekam na następne, ciekawe wpisy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna zima, w większości pasm Sudeckich takiej brakuje w tym roku. Ale może jeszcze się pojawi...

    OdpowiedzUsuń