piątek, 18 kwietnia 2014

Skrajne Solisko (Predné Solisko)

Skrajne Solisko (Predné Solisko) 2117 m n.p.m. to najdalej wysunięty na południe szczyt w Grani Soliska, które znajduje się w słowackiej części Tatr Wysokich.
Skrajne Solisko
Wspólne wejście na Skrajne Solisko zaproponował nam poznany w styczniu w Schronisku na Polanie Chochołowskiej - Rafał z Białegostoku. Szybko zaczęliśmy kombinować tak, aby każdemu z nas spasował termin. Udało się wkrótce ustalić datę wypadu na 5 kwietnia. W przeddzień wyjazdu, chęci do wspólnego wędrowania zgłosiły jeszcze dwie nasze koleżanki - Sylwia i Kasia.


Miejscem, z którego rozpoczniemy wejście na szczyt Skrajnego Soliska będzie Štrbské Pleso (Szczyrbskie Jezioro) - miejscowość, która położona jest na południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie.



Na parkingu znajdującym się w okolicy stacji kolejki elektrycznej - Štrbské Pleso , którą można tu dojechać z Popradu, jesteśmy tuż po godzinie ósmej.
Z parkingu udajemy się nad Szczyrbskie Jezioro wśród zamkniętych o tej porze bud z pamiątkami .

Szczyrbskie Jezioro
Po dotarciu do zamarzniętego jeziora, odbijamy w prawo i idąc jego brzegiem dochodzimy do niebieskiego szlaku. Żegnamy się na jakiś czas z jeziorem i skręcamy w las. Ścieżka od samego początku pnie się ostro ku górze.
Fragment niebieskiego podejścia
Po kilkunastu minutach, po prawej stronie pojawia się wieża nieczynnej już skoczni narciarskiej K-120, na której odbywały się niegdyś zawody Pucharu Świata.
Wieża skoczni narciarskiej K-120
W końcu opuszczamy leśną ścieżkę i zaczynamy podejście wśród rozbujanych talerzyków wyciągu narciarskiego, wzdłuż którego prowadzi szlak. Pojawiają się także pierwsze ciekawe widoki. Z górskich szczytów świetnie prezentują się - Kończysta (Končistá - 2538 m n.p.m.), Grań Baszt z Szatanem (2422 m n.p.m.), Štrbský štit (2381 m n.p.m.) oraz Grań Soliska z naszym celem - Skrajnym Soliskiem (2117 m n.p.m).  Natomiast za naszymi plecami coraz okazalej prezentuje się wielka skocznia oraz jezioro i jego okolice.
Fragment podejścia wzdłuż wyciągu orczykowego
Skocznia narciarska i fragment zamarzniętego jeziora
Kończysta
Od lewej: Grań Soliska, Szczyrbski Szczyt oraz Grań Baszt z Szatanem
Kolejny etap wędrówki to nieco łagodniejszy odcinek prowadzący nie naśnieżoną trasą narciarską, który doprowadza nas do sztucznie naśnieżonej już trasy, przy której kursuje kolejka krzesełkowa. Dla narciarzy panują tu świetne warunki do uprawiania białego szaleństwa. Ale narciarze narciarzami, pakują się na krzesło i heja do góry, a my ? Raki na buty i ... też do góry, tylko trochę inaczej. 
Wchodzimy bokiem trasy narciarskiej po zratrakowanym, zmrożonym śniegu.
Podejście stokiem narciarskim
Podejście to daje nam nieźle popalić, ale robimy sobie krótkie przerwy i chłoniemy wcześniej opisane już widoki, które na tym etapie wędrówki mamy także bardzo fajne. Kiedy jesteśmy już blisko górnej stacji kolejki, pojawia się także widok na Krywań (Kriváň - 2494 m n.p.m.).


Krywań w oddali
Krywań
Na wysokości górnej stacji znajduje się Chata pod Soliskiem (1840 m n.p.m.).
Górna stacja kolejki i Chata pod Soliskiem
Chata pod Soliskiem
W niej oczywiście robimy sobie przerwę na słowackiego browara. Po półgodzinnej pauzie, ruszamy dalej do góry za czerwonymi znakami, według których na Skrajne mamy ok. 1 h wchodzenia.
Szlakowskaz przy schronisku
Od samego początku podejście rwie się dość ostro ku górze w kamienistym terenie wśród kosówek. Wystarczy jednak tylko troszkę kondycji i staje się ono całkiem przyjemne. Nam jedynie momentami, małe problemy sprawiają zalegające płaty śniegu, które pokonujemy tym razem bez raków.







Na Skrajne (Predné) Solisko wchodzimy w samo południe. Charakterystycznym znakiem, który świadczy o tym, że jesteśmy na jego  szczycie, jest postawiony 5 października 2013 r. trzymetrowy krzyż wykonany z czerwonego świerku.
Krzyż na Skrajnym Solisku
Niestety, wszystkie szczyty dookoła, jak na złość, zostały zasłonięte przez chmury, a widoki przy dobrej pogodzie są tu ponoć bardzo fajne. Ale i tak nam to nie przeszkadza i jesteśmy bardzo "happy", że zdobyliśmy kolejny "dwutysięcznik", w jakiejś części zimą.
Dalsza Grań Soliska w chmurach
Tajemnicze okienko :)
Grań Baszt w chmurach


Szczyt Skrajnego Soliska okupowaliśmy przez prawie godzinę, co jest w tej chwili rekordem jeśli chodzi o czas pobytu na jakimkolwiek z dotąd zdobytych przez nas tatrzańskich szczytów.
Nasza "paczka" na szczycie
Zejście z Soliska do Szczyrbskiego Jeziora dokonujemy tą samą trasą, którą wchodziliśmy.
Szczyrbskie Jezioro  oraz trasy narciarskie widziane podczas zejścia
Nad jeziorem jesteśmy o godz. 15.00. Tutaj od razu dopada nas przyjaźnie nastawiona kaczucha, która domaga się jedzenia :) No i oczywiście nie zawodzi się na nas :)




Znad jeziora pozostaje nam już tylko dojście na parking, gdzie czeka na nas nasze autko. Docieramy do niego o godz. 15.30, kończąc tym samym kolejną, wspaniałą tatrzańską przygodę po słowackiej stronie Tatr Wysokich.

Nasza trasa:
szlak turystyczny niebieski Štrbské Pleso - Chata pod Soliskom
szlak turystyczny czerwony Chata pod Soliskom - Predné Solisko - Chata pod Soliskom
szlak turystyczny niebieski Chata pod Soliskom -  Štrbské Pleso

5 komentarzy:

  1. Solisko kiedyś zaliczyłem, ale także nie miałem przyjemności podziwiać widoków. Jedyne co pamiętam to dosyć spory tłum, bo byłem tam latem, i przyjemne, bardzo gwarne schronisko :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wycieczka bardzo udana a widoków rzeczywiście możecie żałować, bo są z tego szczytu bajeczne. Za to ludzi nie było za wielu, co pozwoliło wam na spokojne pokonanie całej trasy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Długo zabawiliście na szczycie, mimo, że lepszych widoków zabrakło :) Chociaż to "okienko" upolowałeś fajne :) No i w trakcie drogi szczyty dały się Wam pooglądać, więc nie było wcale tak źle :) Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że zabrakło widoków ze szczytu. Trasa zimowa czy wiosenna już? Bo po fotach trudno powiedzieć, taką mieliśmy zimę w tym roku :-P

    OdpowiedzUsuń