sobota, 10 maja 2014

Leskowiec i Groń Jana Pawła II

Leskowiec (922 m n.p.m.) i Groń Jana Pawła II (do 2004 roku Jaworzyna; 890 m n.p.m.) to szczyty znajdujące się we wschodniej części Beskidu Małego.
Na Leskowcu
Wejście na Leskowiec i Groń Jana Pawła II, postanowiłem rozpocząć z Praciaków, przysiółka położonego nieopodal Rzyk koło Andrychowa. Stamtąd biegnie żółty szlak, który ma mnie doprowadzić do czerwonego szlaku (Mały Szlak Beskidzki) prowadzącego m.in. na Leskowiec.


Po dotarciu na parking w Praciakach i porzuceniu samochodu, o godz. 9.00 rozpoczynam swoją kolejną górską wędrówkę.
Za żółtymi znakami idę szeroką i łagodną drogą, która biegnie wzdłuż potoku Pracica.

Już po 10 min. wędrówki dochodzę do ośrodka narciarskiego "Pracica-Czarny Groń", a tuż po jego minięciu wchodzę na teren rezerwatu przyrody "Madohora".


Ścieżka cały czas w miarę łagodnie prowadzi mnie pod górkę i dopiero po minięciu dużego błotnistego pola, przy którym znajduje się jakaś drewniana chatka, szlak gwałtownie odbija w lewo i zaczyna ostro piąć się do góry.



Nachylenie ścieżki mogę śmiało porównać do wielu tatrzańskich podejść, z którymi miałem już do czynienia. Mimo że wiosna zagościła już dawno, to po ostatnich opadach, w wyższych partiach Beskidu Małego pojawiło się delikatne zabielenie.
Po pokonaniu stromego podejścia, które przez 30 minut zdążyło wycisnąć ze mnie trochę potu, docieram do interesującego mnie czerwonego szlaku. Aby udać się w stronę Leskowca, po opuszczeniu żółtego znaku muszę skręcić w lewo. Jednak zanim to uczynię, postanawiam się udać najpierw kilkadziesiąt metrów w drugą stronę (w stronę skrzyżowania szlaków Anula), gdzie znajduje się bardzo fajny punkt widokowy. Mogę zobaczyć m.in. jedno z moich ulubionych miejsc w Beskidzie Małym, którym jest szczyt Potrójnej ze swoją malowniczo ulokowaną polaną.
Zbliżenie na Potrójną
Widok na Czarny Groń i Turoń
W stronę Łamanej Skały
Po krótkiej przerwie ruszam czerwonym szlakiem w stronę zaplanowanych do zdobycia tego dnia szczytów. Idę łagodną ścieżką, wokół której, szczególnie w jej początkowym etapie, dostrzegam całkiem sporą ilość skałek o różnych rozmiarach.










Idąc w stronę Leskowca, wchodzę najpierw na szczyt Smerkowicy (901 m n.p.m.), którego słupek szczytowy znajduje się nieco powyżej szlaku, a następnie przechodzę przez wierzchołek Na Beskidzie (863 m n.p.m.) oraz Potrójnej (847 m n.p.m.).



Po drodze pojawiają się  widoki na pobliskie góry, ale tylko z lewej strony szlaku.




Po przejściu przełęczy Beskidek (805 m n.p.m.), zaczynam pokonywać ostatni już odcinek wejścia na Leskowiec. Na jego szczycie melduję się prawie w samo południe.

Na Leskowcu znajduje się  malownicza polana, z której przy dobrej przejrzystości powietrza można podziwiać m.in. Beskid Żywiecki, Beskid Makowski, Beskid Wyspowy, Beskid Mały i Beskid Śląski, a także na Gorce i Tatry. Ja pogodę miałem super, ale z tą przejrzystością było już gorzej. Dobrze, że mogłem zobaczyć chociaż Babią Górę i zarysy niektórych z wcześniej wymienionych pasm, choć o tych tatrzańskich to mogłem zapomnieć.





Na szczytowej polanie ulokowana jest także drewniana wiata oraz krzyż.
Miejsce to bardzo przypomina mi Jałowiec (1111 m n.p.m.) w Beskidzie Makowskim, na którym również znajduje się malownicza polana, a na niej podobna wiata i krzyż.


Na szczycie spędzam dobre kilkanaście minut, ale jak tu nie wykorzystać tego, że całe to piękne miejsce mam praktycznie tylko dla siebie.
Z Leskowca pozostaje mi teraz do przejścia krótki, 15-minutowy łagodny odcinek, którym dojdę na Groń Jana Pawła II i ulokowane na jego stokach schronisko  PTTK.



Schronisko PTTK na Leskowcu
Kiedy zbliżałem się w okolice schroniska, byłem niemal pewny, że będzie w nim trochę ludzi. A tu co ? Na zewnątrz jak i w samym schronisku zero ludu. Jedynym wytłumaczeniem tego zjawiska jest fakt, że dniem mojej wędrówki jest Wielki Piątek, a więc dzień, w którym zdecydowana większość ludzi ma na głowie przygotowanie się do świąt, a nie dreptanie gdzieś po górach.
Ja postanowiłem jednak uniknąć przedświątecznego chaosu w domu, ewakuując się właśnie w góry :)
Po schroniskowej przerwie, zabieram się jeszcze do króciutkiego podejścia w kierunku kaplicy, która stała się darem dla będącego często na Leskowcu ks. Karola Wojtyły.
Sanktuarium górskie na Groniu Jana Pawła II
Kaplica została wzniesiona w 1995 roku z inicjatywy państwa Jakubowskich z Andrychowa. To górskie sanktuarium ma wymiary 13m x 5m, co zgodnie z koncepcją Stefana Jakubowskiego nawiązuje do daty zamachu na papieża (13-05-1981). W kaplicy przechowywane są cenne pamiątki, m.in. ofiarowany dwukrotnie dla Gronia różaniec papieski, obraz Matki Bożej Królowej Ludzi Gór, a także fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczowie w 1995 roku.
Tuż obok kaplicy znajduje się pomnik Ojca Świętego, a także postawiony w 1991 roku stalowy krzyż, poświęcony "Ludziom Gór".
Pomnik Jana Pawła II
Krzyż "Ludzi Gór"
Po chwili zadumy nadszedł czas powrotu. Wracam tą samą trasą, którą tu dzisiaj dotarłem.
Na parking docieram o 15.40 i tym samym kończę moją kolejną beskidzką wędrówkę. Podczas tej wędrówki miałem Beskid Mały tylko dla siebie !!! Zobaczyłem wiele ciekawych formacji skalnych, a także poznałem kilka ciekawych i cudownych miejsc znajdujących się w tej części Beskidu Małego.

TRASA:
szlak turystyczny żółty Praciaki - Anula
szlak turystyczny czerwony Anula - Leskowiec - Groń Jana Pawła II - Leskowiec - Anula
szlak turystyczny żółty Anula - Praciaki

MAPA TRASY dostępna jest tutaj.

DATA: 18-04-2014







8 komentarzy:

  1. Leskowiec bardzo fajny, choć ja nie miałem szczęścia, gdy trzy lata temu na nim byłem: masa ludzi, hałas, quady, koszmar jakiś. Ale muszę to kiedyś powtórzyć, tylko że jesienią, w środku tygodnia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatni raz na Leskowcu byłam... 16 lat temu. Szłam z Rzyk-Jagódek. Spontaniczny, rodzinny wypad z kuzynostwem z Rzyk właśnie. :) Aż wstyd, że już tyle czasu minęło, bo okolicę uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja się jutro wybieram...no troszkę innym szlakiem...ale też ciekawym...pójdę Rzyk Jagódek...mam zamiar wylądować w Wadowicach...ostatnio doszłam do Świnnej Poręby...byle pogoda dopisała...

    OdpowiedzUsuń
  4. byłem na Leskowcu i Łamanej Skale w marcu wraz z klubem.Pogodę tego dnia mieliśmy paskudną, ale byłowarto.Podejście o którym piszesz to nic, jeszcze bardziej stromę jest pod Łamaną Skałę.Pzodrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa relacja. Lubię Beskid Mały, ale już kilka lat tam nie byłem. Warto powrócić i popatrzeć znów na górskie panoramy. Zdjęcia bardzo zachęcają.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Beskid Mały skrywa wiele skalnych tajemnic, jak widać :) W tamtych okolicach byłam raz, na jesień i właśnie udało mi się wtedy zobaczyć Tatry z Leskowca, jakiegoś szału tam nie ma, bo widać ich tylko skrawek, ale każdy widok na nie wiadomo cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę! Zrobiliśmy zestawienie wariantów wyjścia na Leskowiec, ale o Praciakach jakoś zapomnieliśmy... I gratuluję, że udało się wyrwać w Wielki Piątek z domu! Poza świętami, takimi spokojnymi w górach dniami są rozpoczęcie i koniec roku szkolnego.
    Pozdrawiamy!
    Nieodkryte w odkrytym - Leskowiec: 13 pomysłów na wycieczkę

    OdpowiedzUsuń
  8. Przechodzilem przez leskowec i to była końcówka mojej wycieczki tzn 12 godzina marszu dobrze ze na początku miałem pogodę .Szedłem z Toporzyska przez halę krupowa do Skawicy potem Zawoja Stryszawa Krzeszow Leskowiec i Wapienica piękna trasa polecam

    OdpowiedzUsuń