sobota, 20 września 2014

Bystra Ławka

Kiedy na trzeci dzień naszego urlopu w Zakopanem zapowiedzieli wreszcie pogodę, wdrożyliśmy w życie już dużo wcześniej planowaną wyprawę na Bystrą Ławkę (słow. Bystrá lávka) w słowackich Tatrach Wysokich. Pomysł na nią podsunął nam kolega z Białegostoku, z którym w kwietniu zdobywaliśmy Skrajne Solisko (słow. Predné Solisko), znajdujące się zresztą całkiem niedaleko od Bystrej Ławki.
Z informacji, które uzyskaliśmy od Rafała, wiedzieliśmy, że będziemy wędrować pięknymi dolinami, w których zobaczymy kilka stawów i stawików, a wszystko to we wspaniałym towarzystwie m.in. Baszt, Grani Soliska oraz Ostrej. A jeśli chodzi o trudności na szlaku, to mimo łańcuchów znajdujących się w niektórych miejscach, miało być "spoko".
A więc nadeszła wreszcie okazja, aby to wszystko sprawdzić.

Bystra Ławka (2300 m n.p.m.) to wąska przełączka w Grani Soliska, która położona jest u jej północnego krańca. Leży ona ponad górnymi piętrami sąsiadujących dolin: Doliny Młynickiej (słow. Mlynická dolina) i Furkotnej (słow. Furkotská dolina). Przez Bystrą Ławkę prowadzi żółty szlak turystyczny umożliwiający przejście obu dolin pętlą.   
Bystre Turniczki, Bystre Czuby, Bystra Ławka, Furkot i Hruby Wierch znad Capiego Stawu


Naszą wędrówkę rozpoczynamy z ostatniego parkingu znajdującego się przy Szczyrbskim Jeziorze po słowackiej stronie Tatr Wysokich (całodniowa opłata za parking to 6 euro).
Z parkingu idziemy asfaltem wzdłuż pozamykanych z rana budek z pamiątkami. Bardzo szybko dochodzimy do rozdroża szlaków (Rázcestie pred Heliosom - 1350 m n.p.m.), na którym widnieje już oznaczony na żółto kierunek na Bystrą Ławkę z orientacyjnym czasem przejścia 3:30 h.

Idziemy dalej asfaltową drogą, przy której, co chwila hasa sobie jakaś wiewiórka transportująca szyszkę.


Przed nami ukazują się pierwsze widoki na Grań Soliska, z widocznym w tej chwili m.in. Szczyrbskim Soliskiem (słow. Štrbské Solisko - 2302 m n.p.m.), Skrajną Basztą (słow. Patria - 2205 m n.p.m.) i ulokowanym między nimi w oddali - Szczyrbskim Szczytem (słow. Štrbský štit - 2381 m n.p.m.).
Soliska z lewej, Skrajna Baszta z prawej, a między nimi, w oddali Szczyrbski Szczyt
Po lewej stronie mijamy Centrum Sportowe FIS z dwoma skoczniami narciarskimi, na których kilkakrotnie rozgrywane były zawody Pucharu Świata. Obecnie większa z nich nie posiada odpowiednich homologacji i jest nieczynna, natomiast na mniejszej skoczni rozłożony jest igelit, który umożliwia skakanie także latem.

Po chwili opuszczamy asfalt i wchodzimy na typowo górski szlak w Dolinie Młynickiej, który początkowo prowadzi nas nieco wyniszczonym lasem.

Na początku, z lewej strony, towarzyszy nam jeszcze kolejka krzesełkowa, która jednak spore powodzenie ma dopiero zimą, ponieważ na stokach Soliska znajdują się trasy narciarskie.
Wkrótce wchodzimy w gęściejszy las, którym nie idziemy jednak zbyt długo, bo już po ok. 20 min. docieramy w rejon kosówek.

Mostek nad potokiem Młynica
Grań Soliska z lewej strony i Szczyrbski Szczyt w oddali
I od razu robi się ciekawie !!! Po obu stronach doliny bardzo ładnie prezentują się turnie w obrębie Skrajnej Baszty  i Skrajnego Soliska, natomiast na wprost, nad progiem, wyrasta piramida Szczyrbskiego Szczytu , który zamyka dolinę od północy.
Grań Baszt oraz Turnie pod Skokiem 
Skrajne Solisko, Młynickie Solisko i Szczyrbskie Solisko
Szczyrbski Szczyt
Pod sam próg, przed którym znajduje się pierwsze małe jeziorko na naszej drodze - Jeziorko pod Skokiem, dochodzimy bardzo wygodną ścieżką.

Jeziorko pod Skokiem
W progu swoją 25-metrową kaskadę ma wodospad Skok, który robi na nas całkiem spore wrażenie.
Wodospad Skok 
... i my na jego tle :)
Teraz już koniec z wygodną ścieżką, bo trzeba się jakoś wdrapać na ten skalny próg.
Mijamy wodospad po prawej stronie i zaczynamy ostro wchodzić pod górę. Wkrótce pojawiają się mokre i śliskie płyty skalne, które ubezpieczone są łańcuchami, zresztą jak i cały górny odcinek progu.



Podczas podejścia, za naszymi plecami, bardzo fajnie prezentuje się dolna część doliny.
Dolne piętro Doliny Młynickiej
Po pokonaniu progu, wychodzimy na pośrednią część Doliny Młynickiej. Tutaj krajobraz zupełnie inny niż jeszcze przed chwilą, gdyż teren pokryty jest trawami i niezbyt licznymi polami kosówek. Pojawia się także większe jeziorko niż te, które widzieliśmy poniżej - Jezioro nad Skokiem (1801 m n.p.m.).
Szczyrbski Szczyt, Baszty i Jeziorko nad Skokiem
Grań Soliska
Tutaj wśród otaczających nas Baszt (słow. Hrebieň bášt) i Soliskowych turni, robimy sobie dłuższą przerwę śniadaniową.

Nikoli raj  :) 
Po odpoczynku i śniadaniu w tak fajnym miejscu, czeka nas pokonanie kolejnego progu.
Początkowo idziemy wygodną ścieżką, która zmienia się ponownie w skalne podejście, dopiero w okolicach progu.
Łagodniejszy fragment szlaku
Próg skalny, na który musimy wejść
Mały wodospadzik przy szlaku
Ostrzejsze podejście na pośrednie piętro doliny
Na kolejnym, pośrednim piętrze doliny znajdują się Kozie Jeziora (słow. Kozie plesa), jednak nie wszystkie ze szlaku widzimy.
Pośrednie piętro doliny z ostatnim skalnym progiem do pokonania. Nad nim Szczyrbski Szczyt.
Z góry spogląda  na nas Szatan (słow. Satan - 2422 m n.p.m.), najwyższy szczyt ze wszystkich Baszt, po drugiej stronie prezentuje się grań Solisk z Wielkim Soliskiem (słow. Veľké Solisko -2413 m n.p.m.), a w kierunku, w którym podążamy, coraz wyraźniejsza jest piramida Szczyrbskiego Szczytu.
Diablowina, Piekielnikowa Turnia, Czarci Róg i Szatan
"Diabelskie szczyty" jeszcze raz
Grań Soliska z Wielkim Soliskiem
Szczyrbski Szczyt
W towarzystwie tych dostojnych szczytów decydujemy się na kolejną dłuższą przerwę, po której przyjdzie nam pokonać ostatni próg w Dolinie Młynickiej.
Ścieżka w stronę ostatniego progu do pokonania w Dolinie Młynickiej
No i ponownie, najpierw jest w miarę łagodnie, a potem musimy wchodzić już po skalnym rumowisku.
Skalne rumowisko, po którym biegnie szlak

Pośrednie piętro doliny i Baszty
Wchodząc, po drodze zauważamy duży głaz, a na nim tablicę pamiątkową z nazwiskami słowackich ratowników, którzy zginęli tutaj 25-06-1979 roku, w wypadku śmigłowca.


Śmigłowiec leciał w rejon Bystrego Przechodu do rannej turystki z NRD, która obsunęła się na śniegu. Podczas podchodzenia do lądowania, śmigłowiec zahaczył łopatami o skalne grzędy Szczyrbskiego Szczytu i rozbił się właśnie w tym miejscu. Powyżej głazu, na rumowisku, znajdują się jeszcze szczątki tego śmigłowca.

Po chwili zadumy ruszamy dalej i wkrótce wychodzimy na ostatnie, najwyższe piętro Doliny Młynickiej, na którym znajduje się największy ze wszystkich stawów w dolinie - Capi Staw (słow. Capie pleso - 2072 m n.p.m.).
Powyżej Capiego Stawu jest jeszcze jeden staw, dużo mniejszy - Kolisty Staw (słow. Okrúhle pleso - 2105 m n.p.m.), ale jego zobaczymy dopiero podczas podejścia na Bystrą Ławkę. Nad Capim Stawem wznoszą się m.in. Szczyrbski Szczyt, Hruby Wierch (2431 m n.p.m.) i Furkot (2045 m n.p.m.). Oczywiście nie opuszczają nas także Baszty.
Capi Staw, a nad nim wznoszące się m.in. od lewej: Hruby Wierch, Młynicka Turnia, Kolista Turnia i Szczyrbska Turnia  
Baszty tonące w chmurach
My jednak wytężamy wzrok i wyszukujemy gdzieś w postrzępionej grani łączącej Furkot z Wielkim Soliskiem, wąskiej przełączki o nazwie Bystra Ławka.
Bystra Ławka - w środkowej części grani
Szybko udaje nam się ją zidentyfikować. Ruszamy więc w kierunku stromego zbocza i rozpoczynamy dość męczące podejście, podczas którego musimy być bardzo uważni, bo bardzo łatwo można tu zboczyć ze szlaku.


Kiedy nabieramy wysokości, w dole pojawia się wreszcie Kolisty Staw, o którym przed chwilą wspominałem, a także w pełnej okazałości prezentuje się już Capi Staw.
Capi Staw
Kolisty Staw
Kolisty Staw, Capi Staw, a także  Niżni Kozi Staw
Kiedy dochodzimy pod Bystrą Ławkę, pojawiają się kolejne łańcuchy, które pomogą nam przejść na drugą stronę grani. Nikola pokonuje ten odcinek wzorowo, ale ze względu na jej wzrost, nie odbywa się to bez naszej pomocy.
Łańcuchy pod Bystrą Ławką
Bystra Ławka
W końcu jesteśmy na przełęczy, Nika pierwszy raz jest tak wysoko (2300 m n.p.m.), bo jak do tej pory najwyżej była na Wołowcu (2064 m n.p.m.) w naszych Tatrach Zachodnich.
Dziewczyny na Bystrej Ławce :)
Skoro jesteśmy jeszcze na Bystrej Ławce, to warto wspomnieć, że szlak ten poprowadzono tędy dopiero w 1993 roku. Wcześniej szlak prowadził przez sąsiednią przełęcz, położony ok. 200 m na północ Bystry Przechód (słow. Bystré sedlo - 2314 m n.p.m.).
Z Bystrej Ławki schodzimy teraz, początkowo także z pomocą łańcuchów, do Doliny Furkotnej.

Od razu po przekroczeniu przełęczy pojawia się poniżej Wielki Furkotny Staw Wyżni (słow. Vyšné Wahlenbergovo pleso - 2157 m n.p.m.) oraz widok na grań Ostrej z najwyższym szczytem Ostrą (słow. Ostrá - 2351 m n.p.m.).
Wielki Furkotny Staw Wyżni oraz Ostra, Liptowskie Turnie i Siodełkowa Kopa
... i ponownie rodzinnie :)
Po pokonaniu łańcuchów zaczyna się niewygodne, strome i kamieniste zejście, które łagodnieje dopiero w pobliżu stawu.


Wkrótce opuszczamy górne piętro Doliny Furkotnej i schodzimy na niższe, na którym pojawia się Niżni Wielki Furkotny Staw (słow. Nižne Wahlenbergovo pleso - 2058 m n.p.m. ).
Wielki Furkotny Staw Niżny, Soliskowy Stawik i Liptowskie Turnie nad nimi
Po chwili opuszczamy i to piętro, schodząc jeszcze niżej. Kiedy mamy już za sobą wszystkie progi doliny, w których dominowały do tej pory tylko kamienie, głazy i skały, dochodzimy wreszcie do zielonej strefy.
Zielona strefa już blisko
Gdy tylko pojawia się wygodny, trawiasty teren, od razu decydujemy się na leżanko i łapanie promieni słońca, których dotychczas było jak na lekarstwo.
Z miejsca tego możemy delektować się świetnymi widokami na Skrajne Solisko (słow. Predné Solisko - 2119 m n.p.m.), a z drugiej strony, na Kozią Ścianę (Kozia stena) i Siodełkową Kopę (słow. Sedielková kopa - 2065 m n.p.m.).
Skrajne Solisko
Kopa przed Siodełkiem, Siodełkowa Kopa, Siodełko i Ważeckie Turnie
Liptowskie Turnie z Kozią Ścianą z lewej oraz Grań Soliska z prawej
Oj, można by tak siedzieć, leżeć i podziwiać, ale czas goni i trzeba kontynuować zejście.
Idziemy teraz przyjemną ścieżką, która szybko doprowadza nas do szlakowskazu na rozdrożu pod Soliskiem (słow. Rázcestie pod Soliskom - 1710 m n.p.m.) lub też inaczej, rozdroża na Skutnastej Polanie.

Szlakowskaz pokazuje nam niebieski kierunek do schroniska pod Soliskiem (słow. Chata pod Soliskom) lub każe iść dalej w stronę Szczyrbskiego Jeziora. My, ze względu na to, że w owym schronisku już byliśmy podczas wejścia na Skrajne Solisko, kontynuujemy dalej zejście za żółtymi znakami. Od rozdroża, nasz szlak zamienia się w wąską, ale bardzo wygodną ścieżkę, która początkowo prowadzi nas w sąsiedztwie Furkotnego Potoku. Ścieżka jednak dość szybko traci na wygodzie i przechodzi w dość strome zejście..
Ścieżka biegnąca wzdłuż Furkotnego Potoku
Widok w stronę Niżnych Tatr
Mniej wygodny fragment zejścia
... i już łagodnie
Wkrótce żegnamy się z kosówkami i widokami, i wchodzimy w las, który równie stromym zejściem, doprowadza nas do rozdroża pod Furkotną Doliną (słow. Rázcestie pod Furkotskou dolinou - 1457 m n.p.m.) i oznaczonej na czerwono  Magistrali Tatrzańskiej, którą będziemy teraz zmierzać w stronę Szczyrbskiego Jeziora.

Teraz już idziemy bardzo wygodną i szeroką ścieżką, z której w zależności gdzie się obrócimy, zobaczyć możemy np. Krywań (słow. Kriváň - 2494 m n.p.m.), Skrajne Solisko lub też Niżne Tatry.



Kiedy dochodzimy do jeziora, z nad jego brzegu możemy podziwiać jeszcze wspaniałe i obszerne widoki Tatr Wysokich.
Widok na Tatry Wysokie, m.in. Kopa Popradzka, Wysoka, Ganek w oddali i Kończysta z prawej
Widok od lewej na m.in. Liptowską Turnię, Ostrą, Szczyrbskie Solisko, Szczyrbski Szczyt, Baszty i Kopę Poradzką  
Na zbliżeniu, od lewej m.in. Kopa Popradzka, Ciężki Szczyt, Wysoka, Smoczy Szczyt, Ganek, Rumanowy Szczyt
Mały Krywań, Krywań, Siodełkowa Kopa


Z nad jeziora pozostaje nam już tylko dojście na pobliski, zawalony autami parking, z którego po tej jakże wspaniałej, ozdobionej cudownymi widokami wyprawie, powrócimy na nasz nocleg do Zakopanego.

Nasza trasa:

szlak turystyczny żółty Štrbské Pleso - Mlynická dolina - Bystrá lávka - Furkotská dolina - Rázcestie pod Furkotskou dolinou
szlak turystyczny czerwony Rázcestie pod Furkotskou dolinou - Štrbské Pleso

Trasa na mapie:

Czas przejścia: 9 h

Data: 25-08-2014





16 komentarzy:

  1. Ciekawa trasa, piękne zdjęcia ;-) Chętnie bym ją przeszedł, zwłaszcza że jak na Tatry ponoć bywa umiarkowanie popularna ;-) Pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trasa jest naprawdę przepiękna i godna polecenia. Najlepszym wariantem jednak jest, rozpocząć pętlę tak jak my, czyli przez Dolinę Młynicką.
      A więc, nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko zapisać sobie Bystrą Ławkę w kalendarzu :)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
    2. Na wstępie dzięki za ciekawe opisy tras i dobrą fotorelację.
      Gdzieś wyczytałem, że najlepszą opcją dla tej pętli jest wjazd wyciągiem krzesełkowym z Szczyrbskiego Plesa do Chaty pod Soliskiem. Zaoszczędza się kupę czasu i wskakuje kilkaset metrów w górę od razu na 1800mnpm.

      Usuń
    3. W usupełnieniu... oczywiście kierunek trasy przy takim rozwiązaniu jest odwrotny od Waszego, ale to chyba nie ma wielkiego znaczenia.

      Usuń
  2. Gratulacje za udane wejście, zwłaszcza dla Waszej dzielnej Nikoli :) Piękne zdjęcia, super, że udało Wam się pochodzić w takich - naprawdę dobrych, jak na to lato - warunkach ;) Zauważyłam, że macie szczęście do zwierząt w górach, często udaje się Wam coś "upolować" aparatem, więc może zainteresuje Was konkurs: http://kolo.zywiec.pttk.pl/joomla_2_5/index.php/konkurs-na-logo ;)

    Bardzo zachęcam. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pogodą tego lata, było rzeczywiście przerąbane !!! Kilka z naszych planów poszło się paść, ale cieszymy się, że podczas urlopu, pogoda dopisała nam chociaż przez dwa dni :)
      A co do zwierzaków, to jakoś pchają nam się do aparatu, z czego oczywiście bardzo się cieszymy :)
      Dzięki za linka do konkursu !!! Myślę, że się przyda :)
      Pozdrawiamy ;)

      Usuń
  3. Tatry Słowackie pozwalają w pełni cieszyć się górskimi wędrówkami. Dużo mniejsza ilość osób na trasie sprawia, że mijane tereny wydaja się bardziej dzikimi, niż nasza polska część Tatr. Opisana trasa jest bardzo malownicza,i zawiera wiele atrakcji jak stawy i wodospady.
    Fajnie mi się z Wami wędrowało, zdjęcia wspaniale oddają piękno gór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie dlatego bardzo lubimy jeździć w Tatry Słowackie :)
      Cieszymy się, że mogliśmy Ci towarzyszyć w wędrówce :)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  4. Ależ pogoda Ci dopisała. Po za tym malownicze krajobrazy zgoła inne niż po polskiej stronie. Wydaja się łatwiejsze do zdobycia i łagodniejsze w podejściach.
    Pozdrawiam i dziękuje z relacje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 6 dni, mieliśmy tylko dwa dni fajnej pogody, które wykorzystaliśmy na maksa :) ... oczywiście po słowackiej stronie.
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  5. Wycieczka w taka pogodę - bezcenne. Świetne fotografie! Gratulacje dla Waszej córki :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo :) Rzeczywiście, taka pogoda w sierpniu 2014 - bezcenna !!! :)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  6. Pamiętam jak kiedyś na tych łańcuchach obok wodospadu Skok zaliczyłam niezłego orła. Dokładnie w tym miejscu gdzie jest zdjęcie z tą wielką plamą na kamieniach. A jest tam przecież gdzie polecieć. A co do relacji, to najbadziej podobają mi się rodzinne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, czy właśnie to miejsce nie jest najniebezpieczniejsze na tym całym szlaku. Właściwie to tylko tam najbardziej asekurowałem Nikolę.
    Cieszymy się, że podobają Ci się zdjęcia naszej trójcy :)
    Pozdrawiamy serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna trasa :) Pogoda mimo, że nie najlepsza - chodzi o chmury, to i tak świetna jak na ten rok.

    Sam myślałem w tym roku czy się nie pojawić na tej przełęczy, ale ostatecznie nie wyszło. Może za rok.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dreptaliśmy w tym sezonie tą trasą choć z małą modyfikacją wchodząc na Furkot. Szlak jak dla nas bardzo widokowy i przy ładnej pogodzie dostarcza wielu widokowych doznań :)

    OdpowiedzUsuń