niedziela, 6 września 2015

Na Klimczok przez Dębowiec i Szyndzielnię



Klimczok i Szyndzielnia to takie dwa szczyty położone w Beskidzie Śląskim, które odwiedzamy najczęściej. To właśnie te dwa szczyty utkwiły mi najbardziej w pamięci z dzieciństwa, to właśnie od nich zaczęła się moja miłość do gór, i to właśnie na Klimczoku i Szyndzielni przekazałem górską "pałeczkę" naszej Nikoli, a ona do dzisiaj jej nie upuściła.



NASZA TRASA:
szlak turystyczny czerwony Hala pod Dębowcem - Polana pod Dębowcem szlak turystyczny zielony Schronisko PTTK na Szyndzielni szlak turystyczny żółty Szyndzielnia (szczyt) - Klimczok - Szyndzielnia (PTTK) szlak turystyczny zielony Górna stacja PKL Szyndzielnia



Tym razem na górski szlak wyruszam tylko z Nikolą, bo Renata niestety nie dostała wolnego i musiała iść pracy. Przez to też jesteśmy ograniczeni czasowo, bo o godzinie 15.00 musimy odebrać ją z pracy.

Wycieczkę rozpoczynamy po godz. 8.00 z parkingu przy bielskiej hali widowiskowo - sportowej pod Dębowcem. Stamtąd za czerwonymi znakami wchodzimy na asfaltową ul. Skalną, z której przed niszczejącym budynkiem byłej restauracji skręcamy w prawo. Opuszczamy asfalt i idziemy bardzo wygodną ścieżką, która wyprowadza nas na polanę pod Dębowcem.
Na polanie znajduje się niewielka kaplica pw. Matki Bożej Fatimskiej i bł. Dzieci Fatimskich. 

Kaplica pw. Matki Bożej Fatimskiej i bł. Dzieci Fatimskich
Powyżej kaplicy znajduje się schronisko Dębowiec, jednak będąc tu ok. 8.30, mogliśmy co najwyżej pocałować klamkę.
Schronisko "Dębowiec"
Spod schroniska bardzo ładnie prezentuje się miasto Bielsko - Biała oraz fragment Beskidu Małego.
Beskid Mały widziany spod schroniska
Panorama Bielska-Białej oraz mała architektura przy schronisku
Po krótkiej przerwie spędzonej przy schronisku, ruszamy za zielonymi znakami w kierunku Szyndzielni. Całkiem przyjemny i łagodny szlak doprowadza nas na Przełęcz Dylówki (720 m n.p.m.).

Widok w kierunku Beskidu Małego
Przełęcz Dylówki

Od przełęczy robi się nieco bardziej stromo, ale kiedy do zielonego koloru dołącza kolor żółty, ścieżka zdecydowanie łagodnieje.  W towarzystwie żółto - zielonej farby wychodzimy przy górnej stacji kolejki linowej Szyndzielnia (954 m n.p.m.).

Zabudowania przy górnej stacji kolejki 


I tutaj jest pewna nowość, której pewnie nawet nie zauważyłbym, gdybym kilka dni wcześniej nie dorwał jednej z lokalnych gazet. Tuż za znajdującymi się tu zabudowaniami postawiona została w ekspresowym tempie - wieża widokowa "ZIAD Tower", o której przeczytać możecie tutaj.
"ZIAD Tower"
My nie jesteśmy zwolennikami tego typu budowlami w górach, ale cieszymy się, że skoro została ona już wybudowana, to stanęła w tym a nie innym miejscu. Oczywiście rezygnujemy z płatnego wejścia na nią, bo wiemy, że już za chwilę ujrzymy podobne górskie widoki spod schroniska na Szyndzielni, a później jeszcze ze szczytu Klimczoka.
W ekspresowym tempie docieramy więc do Schroniska PTTK na Szyndzielni, gdzie w towarzystwie widoków na m.in. Beskid Mały i Beskid Żywiecki robimy sobie dłuższą przerwę.
Schronisko PTTK na Szyndzielni 
Widok w kierunku Babiej Góry
Widok na Beskid Mały
Kolejnym naszym celem jest szczyt Klimczoka, na który prowadzi żółty szlak. Idąc za nim, najpierw wchodzimy na szczyt Szyndzielni (1026 m n.p.m.), a następnie lajtowym "deptakiem" docieramy do ostatniego, nieco bardziej stromego podejścia na szczyt.
Na szczycie Szyndzielni


Na Klimczoku (1117 m n.p.m.) jesteśmy tuż przed południem. Rozwalamy się na trawiastym zboczu i w błogim spokoju, najpierw wyjadamy z plecaka wszystko co mamy, a następnie przechodzimy w stan lenistwa. Lenistwo wśród cudownych beskidzkich widoków pochłonęło nas do tego stopnia, że podejmujemy decyzję o zjeździe z Szyndzielni kolejką, bo tylko w ten sposób, zdążymy jeszcze odebrać Renatę z pracy.
Szczyt Klimczoka

Na szczycie Klimczoka
Zbocze Magury ze schroniskiem "Klimczok". W tle m.in. Beskid Mały i Beskid Żywiecki
Beskid Żywiecki w oddali z m.in. Babią Górą i Pilskiem
Beskid Mały z widocznym pasmem Magurki Wilkowickiej
Beskid Żywiecki z Pilskiem w oddali i Skrzyczne w Beskidzie Śląskim
Lenistwo na Klimczoku :)
Po blisko półtoragodzinnym leżingu, wracamy tą samą drogą pod górną stację kolejki linowej.
Tam wsiadamy do wagonika kolejki i po godz. 14.15 jesteśmy już na dole, skąd czeka nas jeszcze dojście na parking.
Górny peron kolejki
Zjazd z widokiem na Bielsko
Dolna stacja kolejki


Spod hali dość szybko przebijamy się samochodem przez centrum Bielska i 5 minut przed godziną 15-tą, jesteśmy pod zakładem pracy Renaty :)

                                                                  K O N I E C


TRASA NA MAPIE:

SUMA PODEJŚĆ: 642 m
SUMA ZEJŚĆ:       228 m
DŁUGOŚĆ :    ok. 9,5 km
DATA:            28-08-2015

1 komentarz:

  1. To też jedna z moich ulubionych niedzielnych tras wycieczkowych, które raz na kilka lat odbywam. Zazwyczaj w odwrotnym kierunku. Ładne zdjęcia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń