niedziela, 13 września 2015

Skopiec w Górach Kaczawskich

Karkonosze widziane z Gór Kaczawskich
No i nadszedł czas napisania pierwszej fotorelacji z naszego tygodniowego urlopu spędzonego w Sudetach, w których to pojawiliśmy się po raz pierwszy.
W ciągu tego tygodnia chcieliśmy skosztować jak najwięcej sudeckich specjałów i myślę, że jak na pierwszy raz, udało się nam nimi całkiem nasycić.
Będąc w tym górskim zakątku Polski, chcieliśmy także  zdobyć kilka szczytów, które są zaliczane do Korony Gór Polski - i to się nam też udało :)

Pierwszą "perełką", którą dołożyliśmy do naszej kolekcji KGP był Skopiec (724 m n.p.m.) w Górach Kaczawskich - najwyższy szczyt w najniższym paśmie Sudetów.


Szczyt Skopca postanawiamy zdobyć po drodze do Karpacza.
Z drogi krajowej nr 3 w Radomierzu (między Bolkowem a Jelenią Górą), skręcamy do Komarna, z którego rozpoczniemy wędrówkę na ten najwyższy szczyt Gór Kaczawskich.

Komarno to niewielka wieś łańcuchowa, w której szczególnie naszą uwagę, przyciągają dwa stojące obok siebie kościoły - jeden to kościół ewangelicki pw. św. Jacka, który wzniesiony został w latach 1769 - 1772, natomiast drugi to pochodzący najprawdopodobniej z początku XIV w. katolicki kościół pw. Jana Chrzciciela.
Kościół ewangelicki pw. św. Jacka w Komarnie
Kościół katolicki pw. Jana Chrzciciela w Komarnie
Na Skopiec nie prowadzi żaden szlak turystyczny, ale z dotarciem na jego szczyt nie mamy żadnego problemu.
W centrum Komarna (przy kościołach) skręcamy na skrzyżowaniu w prawo i jedziemy nią do samego końca. Auto zostawiamy tuż za kończącym się asfaltem i rozpoczynamy pieszą wędrówkę na nasz pierwszy sudecki szczyt.
Wchodzimy na gruntową drogę (w tym samym kierunku, w którym jechaliśmy), a po kilku minutach dochodzimy do kolorowego drzewa z poprzybijanymi ... butami.



Z tego miejsca kierujemy się w prawo na widoczną polną ścieżkę i idziemy w kierunku lasu. Idąc tą ścieżką, możemy podziwiać  pierwsze widoki na m.in. Karkonosze i Rudawy Janowickie.

Widok na Rudawy Janowickie i Karkonosze
Po dojściu do granicy lasu, kierujemy się w prawo za widocznym znakiem i po chwili wchodzimy na niebieski szlak, który doprowadza nas na przełączkę między szczytami Skopca i Barańca (720 m n.p.m.), na którym znajduje się charakterystyczny maszt radiowy.

Maszt na Barańcu
Widok na Górę Połom
Z przełączki odbijamy w lewo i za widoczną ścieżką idziemy do kolejnego znaku, który kieruje nas na szczyt Skopca.

Szczęśliwi na szczycie Skopca :) 
Ze szczytu nie ma co liczyć na jakiekolwiek widoki, gdyż jest on w całości zalesiony.
Po uwiecznieniu zdobycia najwyższej góry w Górach Kaczawskich, powracamy tą samą trasą.

                                                                 K O N I E C

DATA WĘDRÓWKI: 25.07.2015
CZAS: ok. 45 min.




 
 






 






5 komentarzy:

  1. Ja swój Skopiec pamiętam w deszczu i bez tabliczki z napisem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na nim byłem jak już była tabliczka, ale jednak nie taka profesjonalna jak teraz, tylko mała, kilku(nasto) centymetrowa.

      Usuń
  2. U nas tak płasko, że z wędrowania nie ma takiej radości i trzeba czekać na urlop, ale nadrabiamy to rowerami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że udana wycieczka :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super :) teraz jest chociaz ładnie oznaczony :) jak my bylismy to było ciezko trafić... Ale daliśmy radę!! zapraszamy również do nas :) http://gorskieszlaki.blogspot.com - Pozdrawiamy i życzymy wielu wedrówek

    OdpowiedzUsuń