niedziela, 1 stycznia 2017

Kiczera od strony Kocierza

Kiedy godzina dość późna, a w góry ciągnie jak diabli, nie pozostaje nam nic innego jak wymyślić jakąś akcję w pobliskim Beskidzie Małym.
Szybki wybór szczytu na mapie i już po chwili ładujemy się z Renatą do auta :)

Nasze działania skoncentrowane będą tym razem na szczycie Kiczery (827 m n.p.m.), która przy dobrej pogodzie potrafi zaskoczyć cudownymi widokami.
Widok na Beskid Mały z Przełęczy Isepnickiej
NASZA TRASA:
szlak turystyczny czerwony Hotel Kocierz (756 m n.p.m.)  - Kocierz (879 m n.p.m.) - Przełęcz Przysłop (795 m n.p.m.) - Przełęcz Isepnicka (698 m n.p.m.) - Kiczera (827 m n.p.m.) - Przeł. Isepnicka - Wielka Cisowa Grapa (853 m n.p.m.) - Przeł. Przysłop - Kocierz - Hotel Kocierz 


Wędrówkę rozpoczynamy z parkingu przy Hotelu Kocierz (756 m n.p.m.), znajdującego się powyżej Przełęczy Kocierskiej. Tam z tabliczek odczytujemy orientacyjny czas dojścia na Kiczerę, który wynosi 2h i 10 min. 
Zestaw kierunków
Wchodzimy za czerwonymi znakami w las i idziemy łagodną ścieżką, która doprowadza nas w 20 min. na Przełęcz Szeroką, a następnie wprowadza w kolejne 20 min. na zalesiony szczyt Kocierza (879 m n.p.m.), będący najwyższym szczytem na trasie. 

Spotkanie na szlaku :)

Przełęcz Szeroka

Kocierz


Z Kocierza czeka nas teraz łagodne przejście na Upłaz (872 m n.p.m.), a następnie zejście na Przełęcz Przysłop Cisowy (795 m n.p.m.). Po drodze wyłapujemy pierwsze delikatne widoczki znajdujących się w pobliżu górek.
Na przełęczy kilka tabliczek, z których nas interesują tylko dwie - jedna z kierunkiem na Kiczerę, a druga z kierunkiem wejścia na szczyt pominiętej przez szlak Wielkiej Cisowej Grapy (853 m n.p.m.).
Podejmujemy decyzję, że najpierw idziemy dalej za czerwonymi znakami, a w drodze powrotnej może zaatakujemy jej wierzchołek.




Widok na góry Beskidu Małego

Przełęcz Przysłop Cisowy
Trawersując zbocza Wielkiej Cisowej Grapy po ok. 10 min. docieramy do ruin kamiennego szałasu, który jak wyczytujemy z tabliczki jest osobliwością etnograficzną Beskidu Małego na skalę całych Karpat !!!
Ruiny kamiennego szałasu na zboczu Wielkiej Cisowej Grapy
Zostawiamy ruiny i mądrzejsi o ciekawostkę etnograficzną podążamy dalej za szlakiem, który wyprowadza nas dość szybko na łagodną ścieżkę z późniejszym widokiem na Żar i Kiczerę.
Wkrótce dochodzimy na kolejną przełęcz - Przełęcz Isepnicką (698 m n.p.m.), z której pozostaje nam według szlakowskazu jakieś 25 minut ostatecznego podejścia na szczyt.
Wielka Cisową Grapę



Widok na Kiczerę

Widok na Żar

Przełęcz Isepnicka

Widok z Przełęczy Isepnickiej na Beskid Mały



Nam udaje się wykiwać tabliczkę o 10 min. , bo już po 15 minutach jesteśmy na szczycie Kiczery :)
Szkoda, że pogoda nie pozwala nam w pełni wykorzystać możliwości widokowych z polan otaczających jej zalesiony szczyt.
Najlepiej prezentują się pobliskie góry Beskidu Małego, które znajdują się po północnej stronie.
Fajnie wygląda również zbiornik wodny na górze Żar, który z tej perspektywy przypomina jakiś statek kosmiczny, bądź też inny pojazd z filmów sci-fi. Spoglądając w stronę Beskidu Żywieckiego, możemy jedynie nacieszyć oko podświetloną przez słońce taflą Jeziora Żywieckiego.
Po północnej stronie szczytu znajduje się miejsce biwakowe z wiatą i grillem, które oczywiście wykorzystujemy na przerwę.
Beskid Mały z Kiczery

Zbiornik wodny na Żarze

Beskid Mały z Kiczery





Podświetlona tafla Jeziora Żywieckiego

Wiata i miejsce ogniskowe na Kiczerze ...

... z widokiem na Beskid Mały 



leżing na Kiczerze ;)

GPS w rękach, czyli nowe plany rodzą się ;)

Krótka przerwa za nami, a więc czas na powrót. W drodze powrotnej czeka nas pokonywanie tych samych przełęczy i szczytów. Ale żeby nie było nudno, to zdecydowaliśmy się wejść jeszcze na szczyt Wielkiej Cisowej Grapy. Dokonaliśmy tego jednak od drugiej strony. Nie dochodzimy ponownie do ruin szałasu, tylko w  ich pobliżu odbijamy w prawo na widoczną ścieżkę, która ostro prowadzi w jednej linii ku górze.
Pokonanie tej "diretty" nie zajmuje nam zbyt wiele czasu, ale daje trochę popalić.
Szczyt jest całkowicie zalesiony i pozostaje jedynie satysfakcja ze zdobycia kolejnej góry Beskidu Małego.
Podejście na Wielką Cisową Grapę

... a na niej tyle widać
Z wierzchołka schodzimy na drugą stronę, ku Przełęczy Przysłop, gdzie przywitamy się ponownie z czerwonym szlakiem, którym będziemy zmierzać już bezpośrednio na parking pod Hotelem Kocierz - miejsca rozpoczęcia i zakończenia tej wędrówki.
fragment łagodnej ścieżki

Parking przy Hotelu Kocierz


KONIEC

29-12-2016









    

 

1 komentarz:

  1. Piękne miejsca. Szczególnie fajnie, że na Kocierz można swobodnie wyjechać autem I stamtąd rozpocząć podróż.

    OdpowiedzUsuń