niedziela, 18 lutego 2018

Beskid Sądecki: Radziejowa

Po raz pierwszy w tym roku wybraliśmy się w góry naszą rodzinną trójką.
Tym razem w naszych planach była dwudniowa akcja zdobycia należących do Korony Gór Polski szczytów Radziejowej (1262 m n.p.m.) w Beskidzie Sądeckim i Mogielicy (1171 m n.p.m.) w Beskidzie Wyspowym.

Na pierwszy strzał idzie Radziejowa, na którą wejście zaplanowaliśmy z położonej powyżej Piwnicznej-Zdroju Suchej Doliny.

Samochód zostawiamy na płatnym parkingu pod Ski-Hotelem w Suchej Dolinie, skąd idziemy za czerwonymi znakami zaśnieżoną drogą w kierunku Obidzy. Od samego początku jesteśmy nastawieni na to, że za sprawą warunków pogodowych, z widokami będzie tym razem cieniutko.
Po około 45 minutach marszu docieramy do bacówki na Obidzy, w której robimy sobie krótką przerwę na przedpołudniową kawę.










Opuszczamy bacówkę i bardzo szybko docieramy na Przełęcz Gromadzką / Obidza (931 m n.p.m.).
Po drodze otrzymujemy pierwszą porcję nielicznych widoków na pobliskie góry.




Z przełęczy idziemy już w towarzystwie dwóch kolorów - czerwonego i niebieskiego. Od teraz interesuje nas ten drugi. Szlak prowadzi nas przez malowniczo zabielone polany, które w tej wersji prezentują się naprawdę bajecznie.




Wkrótce docieramy do miejsca, gdzie niebieski szlak rozstaje się z czerwonym i odbija w prawo. Rozpoczynamy nieco męczące podejście na Wielki Rogacz (1182 m n.p.m.).





Na Wielkim Rogaczu ponownie witamy się z kolorem czerwonym i w jego towarzystwie będziemy już wędrować na sam szczyt Radziejowej. Na początku robimy niewielkie obniżenie na Przełęcz Żłobki (1106 m n.p.m.), z której czeka nas decydujące starcie z Radziejową.






Szlak z przełęczy zaczyna nas dość ostro wprowadzać ku górze. Po nieco lżejszej końcówce stajemy wreszcie na naszym trzynastym szczycie z Korony Gór Polski.
Na tutejszym zalesionym wierzchołku znajduje się wieża widokowa, która jednak ze względów bezpieczeństwa została wyłączona z użytkowania. My nie mamy czego żałować, bo i tak niewiele byśmy z niej zobaczyli.






Z powodu mroźnego wiatru szybko opuszczamy szczyt Radziejowej i rozpoczynamy powrót dokładnie tą samą trasą. W drodze powrotnej troszkę się przejaśniło i dzięki temu udało się jeszcze złapać w obiektyw kilka widoków :)





Po ponad pięciogodzinnym wędrowaniu docieramy na parking w Suchej Dolinie, skąd podjeżdżamy jeszcze na chwilę do Piwnicznej-Zdroju, a następnie przemieszczamy się już na nocleg do naszych przyjaciół z Limanowej, którzy zagwarantowali nam wsparcie podczas wejścia następnego dnia na najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego - Mogielicę :)

Data wędrówki: 09-02-2018

Trasa na mapie (od Przełęczy Gromadzkiej)








5 komentarzy:

  1. piekna trasa :) my w styczniu rowniez bylismy na Radziejowej i pogoda na szczescie dopisała:) było słonecznie, ale na szczycie lodowato, wiec rowniez szybko sie stamtad zwinelismy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite, bajkowe zdjęcia. Cudne. Kocham wspinaczkę górską, chciałabym tam zawitać. Bardzo fajna fotorelacja. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękna zima. Bardzo fajna wycieczka.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śniegu nawet trochę było jak widzę. Szkoda, że widoki tak mocno ograniczone, ale nie było tak źle.

    Na wieżę obecnie nie ma możliwości wejścia, czy tylko były tabliczki z informacją?

    OdpowiedzUsuń