niedziela, 29 kwietnia 2018

Góry Opawskie: Biskupia Kopa i kilka innych górek

Góry Opawskie są najbardziej na wschód wysuniętym pasmem polskich Sudetów i jedynym na terenie województwa opolskiego. Najwyższym ich szczytem jest zaliczana do Korony Gór Polski Biskupia Kopa (891 m n.p.m.).
I to właśnie od niej postanowiliśmy rozpocząć tegoroczną przygodę ze zdobywaniem sudeckich szczytów KGP.





Z Dankowic wyjeżdżamy po godz. 6.00 w czteroosobowym składzie, bo do naszej rodzinnej trójki dołącza jeszcze koleżanka Sylwia.
Po trzygodzinnej podróży meldujemy się na parkingu we wsi Pokrzywna, który o godz. 9.00 świeci jeszcze pustkami.


Z parkingu ruszamy oznaczoną zielonymi ukośnikami ścieżką dydaktyczną w Dolinie Białego Potoku, która umożliwia zapoznanie się z walorami przyrodniczo-krajobrazowymi Gór Opawskich.




Szybko docieramy do Gwarkowej Perci, którą tworzą skalne ściany wyrobiska górniczego po nieczynnym kamieniołomie, powstałe po eksploatacji łupków fillitowych, które w przeszłości wykorzystywane były do pokrywania dachów i okładania ścian domów.

Przez Gwarkową Perć prowadzi niebieski szlak na Piekiełko, którym postanawiamy kontynuować dalszą wędrówkę.

Rozstajemy się z dydaktyczną ścieżką, przechodzimy przez mostek na drugą stronę potoku i od razu rozpoczynamy krótką wspinaczkę. Po drodze natrafiamy na atrakcję w postaci 11 - metrowej żelaznej drabiny, jedynej takiej w całych Sudetach !!!






Wkrótce niebieski szlak łączy się z prowadzącym do schroniska pod Biskupią Kopą szlakiem żółtym. Zanim udamy się w jego kierunku podchodzimy najpierw na pobliskie Piekiełko (475 m n.p.m.).


Z Piekiełka drepczemy już za żółtą farbą, która najpierw Drogą Amalii, a następnie Ścieżką Langego doprowadza nas do schroniska pod Biskupią Kopą (765 m n.p.m.).










Po blisko godzinnej przerwie spędzonej w schronisku, podchodzimy do czerwonego szlaku GSB, którym dość szybko docieramy na najwyższy szczyt Gór Opawskich - Biskupią Kopę (891 m n.p.m.).

Biskupia Kopa staje się naszym piętnastym szczytem, który dołożyliśmy do wspólnie zdobywanej Korony Gór Polski.
Szkoda tylko, że jesteśmy w okresie, gdy znajdująca się tutaj wieża widokowa przechodzi remont i jest nieczynna, a szczytowy teren wygląda jak jeden wielki plac budowy.






Pogodzeni z brakiem widoków rozpoczynamy zejście ze szczytu czerwonym szlakiem. Szybko docieramy pod Krzyż Pojednania, skąd czeka nas zejście na Przełęcz Mokrą (707 m n.p.m.).
Ścieżka momentami zamienia się w istny tor przeszkód, który tworzą w sporej ilości powalone drzewa.






Przez przełęcz biegnie bardzo szeroka droga, którą można powrócić do schroniska.
My z przełęczy rozpoczynamy marsz na Srebrną Kopę, która niemal kompletnie została pozbawiona drzew. Jednak dzięki temu możemy nareszcie coś zobaczyć, bo oprócz pobliskiej Biskupiej Kopy pojawiają się w dali m.in. Jesioniki z Pradziadem.







Całkiem szybko docieramy na drugą co do wysokości górę polskiej części Gór Opawskich. Na szczycie Srebrnej Kopy (785 m n.p.m.) znajduje się niewielki kamienny schron, w którego sąsiedztwie robimy sobie dłuższą przerwę.




Kolejnym etapem naszej wędrówki jest dotarcie na Przełęcz pod Zamkową Górą. Schodząc ze szczytu, na naszej drodze ponownie pojawiają się powalone drzewa oraz spore ilości zalegających na szlaku gałęzi.



Czerwony szlak doprowadza nas ponownie do oznaczonej żółtym kolorem szerokiej drogi w Dolinie Cichej. Jednak marsz po nie lubianej przez nas tego typu nawierzchni nie trwa zbyt długo, bo szybciutko meldujemy się Przełęczy pod Zamkową Górą (508 m n.p.m.).
Tutaj chwila przerwy i ruszamy dalej w kierunku Zamkowej Góry. Mijamy znajdujący się na przełęczy szałas i tak jak nakazuje czerwona farba odbijamy w lewo. Rozpoczynamy krótko trwające podejście na trzeci co do wysokości szczyt w Górach Opawskich.




Zamkowa Góra składa się z dwóch porośniętych lasem wierzchołków, na niższym znajdują się wychodnie skalne. W średniowieczu na szczycie stał niewielki kamienny zamek, składający się z suchej fosy, murów i wieży obserwacyjnej.



Nie zauważając żadnych pozostałości po zamku opuszczamy grzbiet Zamkowej Góry i bardzo przyjemnym szlakiem przeskakujemy na sąsiednią górkę - Szyndzielową Kopę (533 m n.p.m.).
Szyndzielowa jest już ostatnim szczytem, na którym stajemy podczas naszej wędrówki w tutejszym paśmie.



Teraz pozostaje nam już jedynie zejście do Pokrzywnej. Bardzo szybko docieramy do Rozdroża pod Szyndzielową, gdzie nasz czerwony szlak łączy się ponownie z żółtym. W towarzystwie tych barw idziemy aż do momentu skrzyżowania się szlaku czerwonego z niebieskim.


Żegnamy się z długo towarzyszącym nam kolorem czerwonym i rozpoczynamy marsz za znakami niebieskimi. Niemal poziomą ścieżką wędrujemy ponad znajdującymi się w Pokrzywnej hotelami, pensjonatami i ośrodkami wypoczynkowymi.

Wkrótce docieramy w rejon pola biwakowego w Dolinie Bystrego Potoku, a następnie na parking, gdzie zamykamy naszą trwającą 7 godzin pętlę w Górach Opawskich.

Fajnie było powędrować po nowych, dotąd nieznanych nam terenach górskich. Wędrując ich ścieżkami mogliśmy zobaczyć zupełnie inne krajobrazy niż te, które często możemy podziwiać w naszych Beskidach.

NASZA TRASA:

DATA: 14-04-2018
















2 komentarze:

  1. Piwo 40 sek. i człowiek zostaje mistrzem na sprint hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Podczas mojej ostatniej wizyty jeszcze te wszystkie wzniesieni pokryte były bujnym lasem. Nie do wiary, jak się to zmieniło.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń