poniedziałek, 7 maja 2018

Mała Fatra: Wielki Krywań

Po trzech latach przerwy powróciliśmy do cudownej górskiej krainy zwanej Małą Fatrą.
Tym razem w licznym gronie znajomych zdobyliśmy jej najwyższy szczyt - Wielki Krywań (Veľký Kriváň - 1709 m n.p.m.)

Wędrówkę postanowiliśmy rozpocząć z parkingu pod nieczynnym obecnie schroniskiem Vrátna, przy którym znajduje się również dolna stacja kolejki gondolowej Vrátna - Chleb. 





Przy okazji pobytu w tym miejscu, warto wspomnieć o gwałtownej powodzi z 2014 roku, która nawiedziła to miejsce. Woda podmyła wówczas drogę w kierunku Terchovej i częściowo ją zniszczyła, odcinając dolinę od reszty kraju. Ponad 120 turystów zostało ewakuowanych z górnej stacji kolejki oraz chaty Vrátna. Zniszczone zostały również liczne pojazdy, które pozostawione zostały pod schroniskiem.  

Po krótkim piwnym wstępie ruszamy w towarzystwie zielonych znaków, które mają nas doprowadzić najpierw do górnej stacji kolejki, a następnie na Snilovské sedlo (1524 m n.p.m.).
Kiedy zerkaliśmy na zagęszczone na mapie poziomice, jedno było pewne - lekko nie będzie !!!



Pierwsza połówka leśnego podejścia jest jeszcze w miarę spoko, natomiast biegnąca niemalże w linii prostej druga jego część, daje całej ekipie nieźle popalić. Najlepszą oznaką tego, były miny każdego,  kto wchodził na taras widokowy przy górnej stacji kolejki :D







Z tarasu mamy świetne widoki na pobliskie Hromove, Steny, Chleb i Południowy Groń, a także będące w dali szczyty Małego Rozsutca i Wielkiego Rozsutca oraz Stoha. Mamy okazję zobaczyć również zarysy Beskidu Żywieckiego z Pilskiem i Babią Górą, Beskidu Śląskiego ze Skrzycznem, a nawet Beskidu Małego !!!





Po dłuuuuugiej przerwie opuszczamy punkt regeneracyjny i szybko udajemy się na Snilovské sedlo, skąd za czerwonymi znakami ruszamy w kierunku szczytu Wielkiego Krywania. 
Od teraz, aż do przełęczy Bublen, będziemy mieli okazję przejść się fragmentem europejskiego długodystansowego szlaku pieszego E-3 (7500 km), który łączy brzegi Atlantyku z Morzem Czarnym.


Ze Snilovskégo sedla wędrujemy już znacznie łagodniejszym szlakiem, który doprowadza nas najpierw do krzyżówki Hrana Veľkého Kriváňa (1626 m n.p.m.), a następnie wprowadza na najwyższy szczyt Małej Fatry - Wielki Krywań (Veľký Kriváň - 1709 m n.p.m.).









Pogodę mamy idealną, więc na szczycie robimy sobie dłuższy popas w towarzystwie genialnych widoków, które tworzą m.in. Wielka Fatra, Góry Choczańskie, Tatry Zachodnie, Niżne Tatry, Beskidy, no i oczywiście pobliskie szczyty Małej Fatry.






Ze szczytu musimy ponownie zejść na Hrana Veľkého Kriváňa, skąd czeka nas marsz widokową granią na sedlo Bublen  (1510 m n.p.m.).
Do tej pory towarzyszyły nam na szlaku tłumy, które w większości zdobywały szczyt z pomocą kolejki, natomiast w przeciwnym kierunku panuje już istne bezludzie.
Po drodze mamy okazję przejść przez Pekelník (1609 m n.p.m.), z którego fantastycznie prezentuje się przede wszystkim sylwetka Wielkiego Krywania.






Na przełęczy Bublen żegnamy się z prowadzącym w kierunku Małego Krywania czerwonym szlakiem i rozpoczynamy krótkie zejście szlakiem żółtym na Chrapaky (1406 m n.p.m.), gdzie ponownie zmieniamy kolor. Teraz już za niebieskimi znakami schodzimy na Sedlo za Kraviarskym (1230 m n.p.m.). Na przełęczy znajduje się fajna polanka, którą wykorzystujemy do celów relaksacyjnych :)






I po raz kolejny zmieniamy barwę szlaku. Od teraz, aż do samego końca, będziemy już dreptać w towarzystwie zielonego koloru. Powoli rozstajemy się z pięknymi widokami i dajemy nura w leśny świat. Po kilku ostrzejszych fragmentach zejściowych wchodzimy do Doliny za Kraviarskym, która wita nas ścieżką prowadzącą w bardzo fajnym wąwozie.




Z doliną żegnamy się po dotarciu do asfaltowej drogi, którą czeka nas jeszcze króciutki spacer na parking pod schroniskiem Vrátna.




Na parkingu zamykamy pętlę i kończymy naszą trzecią wędrówkę w górach Małej Fatry, podczas której udało się wraz z fantastycznymi ludkami wejść na jej najwyższy szczyt :)


TRASA NA MAPIE:

DATA WĘDRÓWKI: 28-04-2018





2 komentarze:

  1. Znane krajobrazy, przyjemnie było zobaczyć je ponownie, bo sporo czasu już minęło odkąd tam byłem.

    OdpowiedzUsuń
  2. W podobnym czasie mieliśmy podobny pomysł :D
    http://foto--przygody.blogspot.com/2018/06/wielki-krywan-1709-m-npm.html

    OdpowiedzUsuń