wtorek, 4 września 2018

Góry Bialskie i Złote: Rudawiec i Kowadło

Kolejne dwa sudeckie szczyty, które dokładamy do naszej rodzinnej kolekcji Korony Gór Polski to Rudawiec (1112 m n.p.m.) w Górach Bialskich oraz Kowadło (989 m n.p.m.) w Górach Złotych.

Obie góry położone są w bliskiej odległości od siebie, dzięki czemu można spokojnie wejść na nie w ciągu jednego dnia 
Najlepszym punktem wypadowym na Rudawiec i Kowadło wydaje się być miejscowość Bielice, z której to właśnie postanowiliśmy zacząć wędrówkę.

Samochód zostawiamy pod budynkiem leśniczówki i rozpoczynamy marsz szeroką leśną drogą wzdłuż rzeki Biała Lądecka. Po drodze mijamy m.in. odbicie na Kowadło, ale tym kierunkiem zajmiemy się później.





Wkrótce dochodzimy do miejsca, gdzie zielone znaki nakazują nam skręcić w prawo. Od tej pory łagodnie prowadząca  zamienia się w górską ścieżkę, która mozolnie prowadzi nas ku górze. Mniej więcej w połowie drogi na szczyt, wkraczamy do utworzonego w 1963 roku  rezerwatu przyrody "Puszcza Śnieżnej Białki". Idąc prowadzącym przez jego teren szlakiem, docieramy do ścieżki biegnącej wzdłuż polsko-czeskiej granicy. Skręcamy w prawo i po niecałym kwadransie stoimy już na Rudawcu - naszym siedemnastym szczycie do Korony Gór Polski :)








Na szczycie nie gościmy zbyt długo, gdyż w oddali pojawiają się pierwsze burzowe dźwięki. 
Nasz wstępny plan zakładał przejście na Kowadło graniczną ścieżką i wejście po drodze na Postawną (1124 m n.p.m.), ale ze względu na zbliżającą się burzę i strach przed nią w oczach Nikoli, postanawiamy zejść do Bielic. 

Po około 30 minutach burzowe odgłosy zanikają i pozostaje niedosyt, że zamiast zrobienia sobie przyjemnej pętli, Kowadło będziemy atakować z Bielic.
A więc ponownie pojawiamy się przy widocznym znaku wskazującym kierunek Kowadło i rozpoczynamy marsz w kierunku tejże góry.  


Pierwszy fragment szlaku prowadzi nas szeroką drogą, z której wkrótce odbijamy w prawo na całkowicie zalesioną ścieżkę. Zdobywając kolejne metry n.p.m. dochodzimy po raz drugi do polsko-czeskiej granicy. Tym razem skręcamy w lewo i dość szybko osiągamy Kowadło - nasz osiemnasty szczyt do Korony Gór Polski.







Na Kowadle podobna sytuacja do tej na Rudawcu, pojawiają się burzowe grzmoty, przez co szybko opuszczamy wierzchołek i w ekspresowym tempie schodzimy do Bielic, gdzie kończymy naszą pierwszą przygodę z Górami Bialskimi i Złotymi.

TRASA NA MAPIE:


01-06-2018
   

3 komentarze:

  1. Góry Bialskie to jedyne, których nie mam jeszcze zaliczonych z polskich pasm. Zawsze wydawały mi się dzikim zakątkiem, oderwanym od cywilizacji. Chyba jesienią się tam wybiorę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również muszę wybrać się w Góry Bialskie. Do tej pory byłam tylko w Tatrach i w Bieszczadach, ale te ostatnie w szczególności ukochałam. Tam najlepiej mi się odpoczywa. Mam swoje ulubione pokoje w Bieszczadach, niedaleko Ustrzyk, stamtąd blisko na szlaki. Zapraszam na Podkarpacie- ma niepowtarzalny klimat, jest się czym zachwycić. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja polecam Sudety i zapraszam na tamtejsze szlaki. Różnorodność form przyrody, krajobrazu oraz przebogata i fascynująca spuścizna historyczna tych gór, czynią z nich coś absolutnie wyjątkowego w tej części Europy.

    OdpowiedzUsuń